Wniebowzięcie NMP według Anny Katarzyny Emmerich
Błogosławiona śmierć i wniebowzięcie Maryi w objawieniach
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Błogosławiona śmierć i wniebowzięcie Maryi w objawieniach
„Nie dajmy się wciągnąć przez małostkowość życia, lecz wybierzmy wspaniałość nieba” – zachęcał Ojciec Święty w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” podkreślił, że dzisiejsza Ewangelia zawiera dwa słowa charakteryzujące modlitwę zapisaną w hymnie Magnificat: radować się oraz wielbić. Papież podkreślił, że ta radość nie odnosi się do sukcesu czy dobrej wiadomości, ale dotyczy samego Boga, ponieważ On czyni wielkie rzeczy.
- Drogie siostry, drodzy bracia, dziękujmy dziś Wniebowziętej Pani, naszej Matce, za Jej opiekę nad nami, nad naszymi rodzinami i zagrodami. Uczmy się od Niej, jak wypełniać w naszym życiu wolę Bożą, jak zawierzać wszystko Bogu, jak iść z Nim przez życie. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ludźmierzu podczas sprawowanej o północy Eucharystii.
„Spod znaku Maryi rycerski my huf, /Błogosław nam Chryste na bój./Stajemy, jak ojce, by służyć Ci znów./My Polska, my naród, lud Twój!” - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w Sanktuarium Królowej Podhala w Ludźmierzu w Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej. Przybyłych pielgrzymów przywitał kustosz Sanktuarium, przedstawiciele parafian i dzieci.
Święty Andrzej Bobola przychodził z pomocą Ojczyźnie w różnych trudnych momentach jej dziejów. Cud nad Wisłą, który wydarzył się 90 lat temu, również został wymodlony za jego wstawiennictwem. Od 17 lat jest patronem Polski. Jego wspomnienie obchodzimy 16 maja.
Na Jasnej Górze trwają obchody największej w roku uroczystości - Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny. Każdego roku na to święto wędrują na Jasną Górę dziesiątki tysięcy pielgrzymów - według ostatnich statystyk, przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na Jasną Górę przybyły 64. piesze pielgrzymki, a w nich 70 tys. osób. W porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrosła zarówno liczba pieszych pielgrzymek, jak i idących w nich pątników.
Sprawa księdza (jak twierdzi on sam byłego już) Łukasza Kachnowicza skłania do postawienia zasadniczego pytania. Nie, nie samemu byłemu księdzu, ale Kościołowi w Polsce.
Obchodzona 15 sierpnia Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznica Cudu nad Wisłą to okazja do szczególnego dziękczynienia Bogu za opiekę Matki Bożej nad naszą Ojczyzną i przepraszania za to co złe z naszej strony – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.
„Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” – tymi słowami Papież Pius XII w 1950 roku oficjalnie ogłosił Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny wraz z ciałem jako dogmat Kościoła katolickiego. Prawie pięćdziesiąt lat później Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny pozostaje dogmatem katolickim, który nie podlega zmianom. Lecz w minionych latach stosunek wielu katolików wobec Matki Bożej uległ zmianie. Według nich Wniebowzięcie Maryi wyraźnie stało się nieistotne: jest to doktrynalny przeżytek zaśmiecający strych Kościoła. A zatem mogą oni skinąć głową, pytani, czy wierzą w ów dogmat, lecz jego znaczenie pozostaje dla ich umysłów nieuchwytne. Nie widzą oni żadnego sensu tego nauczania. Protestanci ewangelikalni z kolei uważają, że dogmat o Wniebowzięciu Maryi wcale nie jest nieistotny. Według nich jest on jak najbardziej istotny
Chcielibyśmy jeszcze raz przypomnieć, że podżeganie do nienawiści i aktów przemocy wobec jakiegokolwiek człowieka, niezależnie od jego pozycji w społeczeństwie, nie mieści się kanonach europejskiej cywilizacji. W każdym wrażliwym człowieku budzi jedynie niesmak i oburzenie – napisał ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, odnosząc się do informacji o manifestacji nienawiści wobec abp. Marka Jędraszewskiego, jaka miała miejsce w jednym z poznańskich klubów.Publikujemy pełny tekst oświadczenia:
14 sierpnia. Dzisiaj wspomnienie liturgiczne św. Maksymiliana Marii Kolbego. Polecam obejrzeć dzisiaj "Startup na maxa", który pokazuje św. Maksymiliana inaczej. Takiego spojrzenia na świętość w Kościele brakuje. Podkreślamy u niego kult maryjny i męczeństwo. Nie zwracamy uwagi na to, jak doszedł do świętości. Dlaczego? Brakuje nam w pozytywnego spojrzenia na przedsiębiorczość. Prowadzenie przedsiębiorstwa nie kojarzy się nam dobre. Większość uważa, że nie da się tego robić uczciwie. Maksymilian pokazuje, że można zacząć od zera i można zbudować ogromne przedsiębiorstwo. Tym był Niepokalanów. Maksymilian korzystał z najnowszej wiedzy na temat zarządzania i sam był w tym innowacyjny. "Rycerz Niepokalanej" w okresie międzywojennym był drukowany w nakładzie 1 miliona. Dzisiaj przy współczesnej technice byłby to nie lada wyczyn.
Upadek kapłana, mimo swojej okropności, niekoniecznie jest ostateczny. Gdy wiedli naszego Pana z sądu, Jego Oblicze było pokryte plwocinami. „[O]brócił się i spojrzał na Piotra” (Łk 22, 61). Mistrz jest związany, znieważany, porzucony, odrzucony. Lecz nie rezygnuje. Odwraca się i spogląda na Piotra.
- Będąc świadkiem ofiarnej miłości, Ojciec Maksymilian Maria Kolbe był jednocześnie świadkiem fundamentu wszelkiej autentycznej miłości, jaką jest wolność. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski podczas Mszy św. z okazji 78. rocznicy śmierci św. Maksymiliana M. Kolbego. Eucharystia była sprawowana przy ołtarzu polowym na Placu Apelowym przy Bloku 11 w Auschwitz z udziałem między innymi arcybiskupa Bambergu Ludwiga Schicka i bpa Jerzego Maculewicza OFM, administratora apostolskiego w Uzbekistanie. Wcześniej duchowni złożyli wiązanki kwiatów pod ścianą śmierci oraz modlili się w celi, w której śmiercią głodową zmarł św. o. Kolbe.
"Ludzie wiary potrzebują zdrowego pokarmu Ewangelii i niekiedy szczególnie jasnego «tak» lub «nie» w pasterskim przepowiadaniu" – napisał Arcybiskup Senior Archidiecezji Przemyskiej, Ksiądz Józef Michalik w liście do Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.