Kościół
1. „Trudną mowę” o świadectwie życia chrześcijan słyszeliśmy w czytaniach poprzedniej niedzieli roku C; podobny ton brzmi też dzisiaj. Dziwna jest pedagogia matczyna Kościoła: w sezonie, gdy wielu ludzi przebywa na wakacjach, a więc na zrozumiałym „luzie”, przypomina im on o przeciskaniu się przez ciasne drzwi. Nie ma, jak widać, wakacji od wysiłków w dążeniu do Boga. Ciało zmęczone wymaga należnego mu wypoczynku, dusza zaś – nie. Obecne życie winno być nieprzerwanym pasmem naszych odpowiedzi na Boży program zbawienia. Dziś nam jawi się ono jako powszechne powołanie do wspólnoty czcicieli Boga, łaska dana wszystkim, prowadząca ku wieczności razem z Nim. Ten Boży plan ukazuje się dziś w trzech czasowo odległych od siebie etapach dziejów ludu Bożego. Trzy odmienne sytuacje, a więc kolejno: koniec niewoli babilońskiej jako kary, poważne ostrzeżenie Jezusa przed zmarnowaniem łaski wezwania oraz Boża taktyka wychowywania nas jak dzieci przez nieuniknione próby, uczą nas ufnie podejmować so