Psychofizjologiczna metoda modlitwy – droga do kontemplacji
Nie zamierzamy jej tutaj bronić, ale chcielibyśmy ją w jakiejś mierze wyjaśnić. Spowolnienie czy wstrzymanie oddechu jest świetnie znanym środkiem stosowanym po to, aby się uspokoić. Władimir Sołowiow, człowiek o duchowości niezwykle głębokiej, zalecał tę praktykę. W swych Ćwiczeniach św. Ignacy zaleca modlitwę „rytmiczną” czyli „od oddechu do oddechu”. Każdy oddech i każdy ruch może być źródłem jednej modlitwy. Co więcej hezychaści przywiązywali dużą wagę do utrzymywania ducha „w obrębie ciała”. Chodziło o to, aby zapobiegać rozproszeniu ducha spowodowanym przez używanie naszych pięciu zmysłów. Jeśli wstrzymamy oddech jednocześnie trwając nieruchomo z zamkniętymi oczyma i spuszczoną głową a temu wysiłkowi cielesnemu będzie towarzyszyła także pewna praca ducha polegająca na sprowadzeniu umysłu do serca i pozostawieniu w ograniczeniach ciała, to owo doświadczenie, w zasadzie nieopisywalne, może wywołać pewne wrażenie przymusu, skrępowania (można też odczuwać wówczas ból), a zarazem towa