Jak po katolicku medytować?
Św. Paweł zachęca nas: „Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!” (1 Tes 5,4). Wprawdzie te słowa Apostoł Narodów mówi w kontekście dnia Pańskiego, który „przyjdzie tak, jak złodziej w nocy” (1 Tes 5,2), ale można je również odnieść do medytacji. Ona jest doskonałą okazją do praktykowania czujności, do świadomego trwania w rzeczywistości, do trzeźwego przeżywania teraz. Mamy przecież „czuwać we wszystkim” (2 Tm 4,5), a więc również podczas medytacji. Ona nie jest jakimś specjalnym czasem, ekskluzywnym momentem. To kolejny etap w ciągu dnia, równie ważny, jak inne. Podczas medytacji mamy być tak samo obecni, jak w czasie pozostałych chwil dnia, jak w czasie innych spotkań. Nie może być to okres zawieszenia, przejścia w inny wymiar, wyizolowania. Ma to być normalny czas, ale ze świadomością, z Kim się spotykamy i do Kogo się zwracamy.