Jezus to zbawienia dla wszystkich narodów!
Jezus jest zbawieniem dla każdego człowieka i każdego narodu!” – o tym mówił Ojciec Święty Franciszek przed tradycyjnie udzielanym błogosławieństwem Urbi et Orbi.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Jezus jest zbawieniem dla każdego człowieka i każdego narodu!” – o tym mówił Ojciec Święty Franciszek przed tradycyjnie udzielanym błogosławieństwem Urbi et Orbi.
Anzelm z Canterbury (1033-1109) uznany przez historyków filozofii na „ojca scholastyki” jest jedną z tych postaci, które zasługują na miano wielkiego myśliciela. Doctor magnificus był autorem niezwykle wszechstronnym, żywo reagującym na wszelkie istotne problemy w jego czasach, mając przy tym odwagę i zdolność do formułowania własnego oryginalnego stanowiska[1]. Szczególną zasługą Anzelma było to, że łączył on Prawdę Objawioną ze spekulacją metafizyczną[2]. Jednym z głównych problemów, które go zajmowały to relacja wiary i rozumu[3]. Nie tyle chodziło mu o dowody, lecz o pogłębione zrozumienie oraz podanie motywów[4]. Podstawą metody teologicznej Anzelma była myśl wyrażona w postaci pierwotnego tytułu Proslogionu: Fides quaerens intellectum. Wiara szukająca zrozumienia, będąca niejako niezaspokojonym pragnieniem, prowadziła go do poszukiwań filozoficznych, które odnajdujemy w jego dziełach. Rozum ma nie tyle pomóc uwierzyć, co prowadzić człowieka, który już został obdarzony łaską wiary
Puer natus est nobis et filius datus est nobis: cuius imperium super humerium eius,
– Chrześcijaństwo zawsze, już za czasów apostołów, zaczyna się od spotkania z Jezusem. Nie ma nic ważniejszego, cała reszta: wskazania, nakazy, przestrogi, ale też zachęty, błogosławieństwa – wynika właśnie z tego, że ktoś spotkał Człowieka, że go poznał, że mu zaufał i gdy już to zrobił, zdecydował się iść za Nim drogą, którą On idzie – mówi Szymon Hołownia w rozmowie z portalem Natemat.pl.
„Myśląc o Ezechiaszu, warto zauważyć, że żadna władza nie jest w stanie pokonać niepokonalnych kryzysów ani wprowadzić pokoju bez otrzymania wsparcia ze strony Ducha Świętego. Jeśli bowiem jest prawdą, że każdy naród ma takich panujących, na jakich zasługuje, to jest też prawdą, iż sprawiedliwy król formuje sprawiedliwy naród” – mówił metropolita poznański w homiii w czasie Pasterki.
Rozmawiamy z alumnami Seminarium Duchownego Braci Mniejszych (OFM) pw. św. Bonawentury w Krakowie o tym jak spędzają te rodzinne święta na tym etapie swojego życia, kiedy opuścili dla Pana Boga swoje domy rodzinne i obecnie przyzwyczajają się do wspólnoty zakonnej.
Publikujemy treść Słowa Metropolity Gdańskiego na Boże Narodzenie Roku Pańskiego 2014.
Prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak wezwał Polaków do pojednania i przebaczenia! " Trzymając w wigilijny wieczór w naszych dłoniach biały opłatek myślimy o tym wszystkim, co domaga się naszego nawrócenia, a więc również pojednania i przebaczenia sobie nawzajem. Dotyczy to zarówno sytuacji osobistych i rodzinnych, jak i społecznych, ogólnonarodowych" - powiedział w orędziu do Polaków Prymas Polski w TVP1.
Taki tytuł może nas zaskakuje i dziwi. Pytamy, czy to nie błąd? Może nastąpiło pomylenie dni świątecznych! A może chodzi tu o baranka, którego wstawiamy do betlejemskiej szopki w kościele?
Wesel się, Córko człowiecza, która stałaś się Matką Boga, Wesel się, Córko Boga, która stałaś się Matką ludzi, Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy weselnej, Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy macierzyńskiej, Wesel się, Ty, która ubrałaś Jezusa nagusieńkiego, Wesel się, Ty, która karmiłaś Go po narodzeniu, Wesel się, Ty, która tuliłaś Go w obcym świecie, Wesel się, Ty, która chroniłaś Go przed tymi, którzy chcieli Go uwięzić,Wesel się, Oblubienico nie poślubiona.
Podczas mszy wieczornej zwanej Pasterką, w bazylice świętego Piotra Franciszek przypomniał, że liturgia nocy wigilijnej przedstawia narodziny Zbawiciela, jako światło przenikające i rozpraszające najgęstsze ciemności. "Również my, w tę błogosławioną noc, przyszliśmy do domu Boga, przechodząc przez ciemności otaczające ziemię, ale prowadzeni płomieniem wiary oświecającym nasze kroki i ożywiani nadzieją znalezienia wielkiego światła. Po zbrodni Kaina, który zaślepiony nienawiścią zadał śmiertelny cios bratu Ablowi bieg dziejów został naznaczony przemocą, wojnami, nienawiścią, prześladowaniem".
Współczesnemu człowiekowi coraz trudniej zaakceptować, że Bóg stał się człowiekiem. Dlaczego wydarzenie z betlejemskiej stajenki jest tak trudne do przyjęcia?
Przemysław Maksym: W swojej książce „Miejsce dla każdego. Opowieść o świętości Jana Pawła II” pisze Pani, że Jan Paweł II każdego roku jak dziecko cieszył się na Boże Narodzenie. Szopka na placu Św. Piotra, polskie kolędy, opłatek – to wszystko w Watykanie było dzięki niemu.Brygida Grysiak: Podobnie jak papieskie obrazki na Boże Narodzenie i choinka na placu Św. Piotra. To była w Rzymie zupełna nowość. Można powiedzieć, świąteczna rewolucja. Ani we włoskich domach, ani na ulicach włoskich miast choinek wcześniej nie było. Abp Mokrzycki mówi, że Włosi pokochali ten zwyczaj, tak jak pokochali papieża z Polski. Najważniejsze były jednak przygotowania duchowe – z pokorą przeżywane rekolekcje adwentowe, modlitwa, a nawet post. Przez cały Adwent Jan Paweł II jadł mniej niż zwykle. Na śniadanie nie jadał wędlin. Domownicy byli pod wrażeniem tego adwentowego postu. Papież był już przecież słaby i schorowany. A jednak miał w sobie tę siłę, żeby i w taki sposób „prostować ścieżki” przed spotkani
„Orędzie to kieruję do każdego człowieka; do człowieka w jego człowieczeństwie. Boże Narodzenie jest świętem człowieka. Rodzi się człowiek. Jeden z miliardów ludzi, którzy się urodzili, rodzą się i będą się rodzili na ziemi. Człowiek, element składowy wielkiej statystyki. Nie przypadkiem Jezus przyszedł na świat w okresie spisu ludności, kiedy cesarz rzymski chciał wiedzieć, ilu poddanych liczy jego kraj. Człowiek, przedmiot rachunku, rozważany w kategorii ilości, jeden wśród miliardów.
Abp. Henryk Hoser, duszpasterz diecezji Warszawsko-praskiej życzył wiernym radości: "Radości nam dzisiaj bardzo potrzeba, jesteśmy smutni, jesteśmy depresyjni, zniechęceni, zmęczeni… Ta radość z Boga płynąca stawia nas na nogi, każe spojrzeć daleko na horyzont, gdzie bije wielkie Światło, do którego mamy iść jak pastuszkowie do Betlejem. Niech te święta będą też świętami zaufania do nas samych i do naszych najbliższych. Byśmy nikogo nie potrafili zawieść i by nikt nas nie zawodził (...)Chciałbym z okazji świąt Bożego Narodzenia roku 2014, świąt zupełnie nowych, bo takich nie przeżywaliśmy, życzyć by były one dla Was ogromnym źródłem radości. Bo przecież aniołowie zwiastowali radość wielką, radość wynikającą z Dobrej Nowiny, że urodził się wśród nas Bóg. Tego Boga przyjmijmy do naszych domów, do naszych serc bo On będzie i jest dla nas źródłem radości. Radości nam dzisiaj bardzo potrzeba, jesteśmy smutni, jesteśmy depresyjni, zniechęceni, zmęczeni… Ta radość z Boga płynąca stawia nas na