Kościół
Skandal z pomyleniem komórek rozrodczych podczas zabiegu in vitro w klinice w Policach jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej problemów medycznych i moralnych związanych z tą procedurą. Tym razem chodzi o kobietę, która urodziła nie swoje biologicznie dziecko, ale zgodnie z obowiązującym prawem to ona jest jego matką. Czy ona jedyna spośród pacjentek klinik in vitro znalazła się w takiej sytuacji?W jej przypadku pomyłka wyszła na jaw w związku z ciężką chorobą dziecka i koniecznością przeprowadzenia badań genetycznych. Gdyby nie to, nikt pewnie by nie roztrząsał, czy dziecko, które rodzi kobieta, jest jej dzieckiem. Nie można jednak wykluczyć, że w podobnie niepewnej sytuacji jest wiele kobiet i małżeństw korzystających z in vitro. Jak również nie można wykluczyć, że wszczepianie kobietom zarodków poczętych z obcych komórek nie jest wyłącznie skutkiem pomyłek. Jednakowo dobrze może być to przecież efekt pogoni za zwiększeniem skuteczności zabiegów w konkretnej klinice. Większa skutec