Tuż przez Świętem Miłosierdzia Bożego Halina Łabonarska w rozmowie z tygodnikiem „Niedziela” opowiada o swojej przyjaźni z św. siostrą Faustyną Kowalską. Po raz pierwszy z „Dzienniczkiem” aktorka zetknęła się w 1983 roku.
- Czułam, że zetknęłam się z dziełem niesamowitym - mówiącym o bliskiej relacji i spotkaniu człowieka z Bogiem. Chciałam się przekonać czy to możliwe - mówi Łabonarska. Według niej, religijność Faustyny była jednocześnie bardzo głęboka i dziecinnie prosta. Rozmówczyni tygodnika postanowiła dowiedzieć się jak najwięcej o głoszonym przez s. Faustynę kulcie Bożego Miłosierdzia.
- Ta dziecinna religijność wynika z głębokiego poczucia, że Bóg jest bliski. Kiedy sam Bóg objawiał się s. Faustynie, to emocje, jakie towarzyszyły jej w spotkaniach z Chrystusem, były naturalne. Zapisywała to, co czuła, kierując się wielkim uwielbieniem Boga - mówi aktorka.
- Kiedy się modlę, mówię do niej z pokorą: „św. Faustyno, siostro moja”, wtedy mam poczucie, że ona to przyjmuje. Bo gdybym traktowała ja inaczej, nie tak zwyczajnie, to pewnie trudno byłoby o tak silną duchową więź. A ona wynika z potrzeby bezpośredniego rozmawiania. Św. Faustyna uczy nas, tak ja uczył Pan Jezus, żeby rozmawiać z Nim zwyczajnie i po prostu. Święta chce, byśmy traktowali ją jak najbliższą przyjaciółkę. I ja tak Faustynę traktuję - opowiada.
Jak podkreśla aktorka, zależy jej na tym, by prawdę o Bożym Miłosierdziu poznało jak najwięcej ludzi, dlatego nagrała cały „Dzienniczek”. Już niedługo płyty powinny pojawić się w sklepach.
- Dzieło św. Faustyny uczy nas zaufania do Boga i pokazuje, że jeśli będziemy gotowi zawierzyć się tej Drodze, to nigdy nie będziemy samotni ani opuszczeni -przekonuje Halina Łabonarska.
Halina Łabonarska występuje obecnie na scenach teatrów Polskiego i Dramatycznego w Warszawie. Gra też jedną z ról w przygotowywanym przez Antoniego Krauzego filmie „Smoleńsk”. Łabonarska od wielu lat na antenie Radia Maryja czyta fragmenty „Dzienniczka” siostry Faustyny Kowalskiej.
All/Niedziela
