Kościół
Rozumiem, że dialog po Soborze Watykańskim II stał się jednym ze środków ewangelizacji. Ale nie jest on celem samym w sobie, a jedynie metodą, dzięki której wiara katolicka (a nie ateizm, liberalizm, libertynizm czy jakiekolwiek inne lewackie wymysły) ma być głoszona całemu światu. Nie dialogujemy po to, żeby pokazać, że jesteśmy otwarci i w sumie jest nam wszystko jedno, w co kto wierzy, ale po to, by głosić Jezusa Chrystusa i Jedyną Prawdę, która trwa w Kościele katolickim. I właśnie z tej perspektywy oceniać należy „dziedziniec dialogu”, który zaserwowały nam do spółki archidiecezja z Centrum Myśli Jana Pawła II.