Nareszcie jasny komunikat do polityków katolików. Albo in vitro albo Komunia!
Czas opowiadania bajek o tym, że istnieje możliwość, a być może nawet konieczność wsparcia skandalicznego projektu ustawy przygotowanego przez rząd Ewy Kopacz w sprawie in vitro, właśnie się skończył. Prezydium Konferencji Episkopatu jasno wskazało, że katolik nie może poprzeć tego rozwiązania i ma obowiązek sprzeciwić się mu. „Zwracamy na to uwagę dlatego, że w przestrzeni publicznej formułuje się pogląd, że „każde” prawo dotyczące medycznie wspomaganej prokreacji będzie „lepsze” niż jego brak, który pozwala na dowolność postępowania z materiałem genetycznym i powołanymi do życia embrionami ludzkimi. Ten pogląd jest błędny. Nowe prawo, które utrwalałoby swobodę dysponowania życiem ludzkim, jak to ma miejsce obecnie, nie tylko nie zasługuje na poparcie, ale rodzi obowiązek stanowczego sprzeciwu. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy o leczeniu niepłodności zawiera rozwiązania, które uniemożliwiają jakikolwiek udział katolika w pracach służących jego przyjęciu” – podkreślili bisk