Piekło nie jest puste. Czy są w nim ateiści?
Terry Pratchett, utalentowany i głośny pisarz, zmarł w wieku 66 lat po wielu latach zmagań z rzadką odmianą Alzheimera. Pratchett uchodził też za osobę niewierzącą. Sam mówił, że według „jego religii” człowiek został stworzony przez wszechświat po to, by powiedział wszechświatowi, czym ten jest. Stwierdził też, że jeżeli prawdą jest to, co opisano w Starym Testamencie, to znajdujemy się „w rękach maniaka”. Jego zdaniem od tego, co przedstawia Biblia, zdecydowanie ciekawsza jest wersja powstania człowieka, w której to małpy schodzą z drzew, przestają się kłócić i biorą się do budowania cywilizacji.