Szok. Chcą odwołać arcybiskupa, bo broni wiary! - zdjęcie
17.04.15, 08:20Abp Salvatore Cordileone (fot. YouTube)

Szok. Chcą odwołać arcybiskupa, bo broni wiary!

27

Arcybiskup Salvatore Cordileone to niestrudzony obrońca katolickiej wiary. Bezkompromisowo zabiera głos w najbardziej nawet trudnych tematach, broniąc nauczania Kościoła świętego w takich sprawach jak życie dzieci nienarodzonych, homoseksualizm, rozwodnicy w nowych związkach. Ta twarda i niezłomna postawa nie podoba się jednak… samym katolikom. Amerykanie napisali właśnie do Ojca Świętego Franciszka prosząc, by odwołał z urzędu arcybiskupa, który wprowadza jakoby atmosferę „podziału i nietolerancji”.

Pod apelem o odwołanie arcybiskupa San Francisco podpisało się ponad stu katolików. Ich oburzenie przede wszystkim obrona katolickiej moralności seksualnej. Abp Cordileone wydał bowiem niedawno wytyczne dla katolickich szkół, w których poucza, że wszystkie stosunki seksualne poza małżeństwem są „poważnym złem”. Arcybiskup wskazuje tu na cudzołóstwo, masturbację, stosunki z wieloma partnerami, pornografię oraz stosunki homoseksualne. Hierarcha zwraca się też wyraźnie przeciwko procedurze in vitro. Broni też katolickiego ujęcia małżeństwa, twierdząc, że prawo cywilne musi definiować je jako „związek między mężczyzną a kobietą”.

Krytycy arcybiskupa twierdzą, że koncentruje się on na seksualności zamiast na Ewangelii. Zupełnie, jakby mogło to się wzajemnie wykluczać! Odkąd to głoszenie nauki Jezusa Chrystusa oznacza, że katolicy mają milczeć, gdy inni łamią prawo Boże, zwłaszcza, jeśli uważają się przy tym za wiernych Kościołowi?!

Oczywiście: to, co głosi abp Cordileone, sprzeciwia się lokalnemu prawu stanowemu. I właśnie to boli stu katolików, którzy przeciwko hierarsze protestują! Arcybiskup ma odwagę mówić jasno o bezbożności i odejściu od przykazań naszego Pana Jezusa Chrystusa, nawołując do nawrócenia także w życiu publicznym. Jednak przeżarci liberalną ideologią postępowcy nie rozumieją, że człowiek jest katolikiem zawsze, nie tylko w domu czy w kościele.

Co najgorsze grupa stu katolików pisząca do papieża przedstawia się jako reprezentacja katolickiej wspólnoty San Francisco. A tak przecież nie jest – w archidiecezji mieszka bowiem 420 tysięcy katolików. Tymczasem grupa agresywnych liberałów uzurpuje sobie prawo do krytyki pasterza, którego jedyną „przewiną” jest jasna obrona nauczania Kościoła świętego. Oto bezmiar pomieszania wiernych w samym Kościele! Tak wygląda właśnie działanie diabła: bo to właśnie w postulatach liberałów przejawia się wpływ szatana, a nie w pięknej postawie odważnego arcybiskupa.

pac

Komentarze (27):

anonim2015.04.17 9:11
@re
anonim2015.04.17 9:13
Maski opadają.
anonim2015.04.17 9:15
@redemic, nikt nie powiedział, że wiernych muszą być miliony, na końcu może być garstka. A reguły dał nam Bóg, człowiek może przy nich gmerać i nazywać sam siebie "wiernym", ale to nie znaczy, że będzie to mieć znamiona obiektywnej prawdy. Skoro większość "katolików" jak piszesz jest za seksem przedmałżeńskim, in vitro itd, to dokonują wyboru i przestają być katolikami. Tu sprawa jest zero jedynkowa i semantyka tego nie zmieni. To tak jak buddysta, który przestaje wierzyć w określony zestaw "prawd" przestaje być buddystą, choćby sam siebie nim nazywał.
anonim2015.04.17 9:20
Jaki ładny biskup;););) nasi tacy nie są: )
anonim2015.04.17 9:23
redermic To już nie są katolikami skoro akceptują takie żeczy.
anonim2015.04.17 9:26
Teraz dopiero poczytałem:100 "katolików" się "już" podpisało. Szkoda słów, mogą sobie przejść do jakiejś sekty, w USA pełno tego.
anonim2015.04.17 9:51
@redermic Bez ideałów to sobie możesz żyć poza kościołem, droga wolna..Chrystus mówił, że masz być zimny albo gorący a nie szary i byle jaki jak cały świat..
anonim2015.04.17 10:12
@redermic jeśli dla Ciebie życie w grzechu jest ideałem, to puknij się w główkę bo to nie są Katolickie ideały.
anonim2015.04.17 10:42
To niech tych 100 "katolików" zdecyduje się, albo są Katolikami - czyli przyjmują nauczanie Kościoła, są mu wierni i posłuszni, albo ... nie są Katolikami i tyle - nikt ich nie zmusza do tego by byli w Kościele - wokół mają wiele dużo wygodniejszych i "tolerancyjniejszych" wyznań...moga sobie wybrać; Droga wolna... A tak w ogóle to podobnie kiełbasi się w łepetynkach i niektórym w Polsce uważającym się za Katolików. Zamiast wiedzy i rozumienia religii katolickiej, stworzyli sobie swoją religię wyobrażoną we własnych łebkach, wyobrażenia te oparte są na myśleniu życzeniowych, a gdy przyjdzie do konfrontacji z rzeczywistością to są zdziwieni, oburzeni - bo ich urojenia nie mają się nijak do Katolicyzmu... Nie dalej jak wczoraj załatwiałem pewną sprawę w kancelarii parafii - i właśnie były takie dwa zestawy (no bo do kancelarii po jeden dokument trzeba przyjść całą rodziną, bo jedna osoba nie wystarczy...) Pierwszy zdenerwował - właśnie taką powalająca głupotą i niewiedzą zastąpioną swoimi wyobrażeniami - proboszcza tak, że myślałem, że będę musiał mu pierwszej pomocy udzielać... A drugi czekają ze mną w poczekalni do biura zaczął komentować - wiec nie wytrzymałem, rzuciłem kilka uwag i pytań w stylu: to po co było przychodzić? ktoś zmusza do należenia do Kościoła? P co to Pani skoro tak się nie podoba? Nich sobie da Pani spokój , nie robi "pod górę" sobie i innych - tyle wygodniejszych religii wokół.. Do czego to Pani jak Pani nie chce? A jak się Państwo zdecydowali, dobrowolnie, to powinni wiedzieć, że w Kościele nie ma widzimisię jak kto chce, nie ma róbta co chceta, nie ma demokracji itp jest za to nauczanie, hierarchia, posłuszeństwo, prawo kanoniczne i jak chce ktoś należeć to przyjmuje, stosuje się i nie dyskutuje, jak nie chce, nie odpowiada - nie musi - droga wolna... I chyba to spowodowało, że już nie serwowali swoich wyobrażeń i nie pogłębili zdenerwowania proboszcza, dzięki temu chyba uniknął tym razem zawału serca.... Ja jeszcze odegrałem rolę terapeutyczną, bo mógł odreagować żaląc się do mnie, a ja go doskonale rozumiałem i jedynie podziwiałem spokój i cierpliwość do tych...nie tyle owiec, co raczej baranów uważających się za Katolików...
anonim2015.04.17 10:47
Lewy redermic jak to lewy matoł, nie ma pojęcia o czym mowa, ale pisze bzdyry, pisze ile wlezie... A przecież wystarczy, żeby do lewego matoła redermiciusia dotarła rzecz prosta: - chcesz być Katolikiem - przyjmujesz zasady tej religii - stosujesz, nie dyskutujesz, jesteś posłuszny i przestrzegasz. - nie podobają ci się zasady obowiązujące w religii rzymsko-katolickiej - nie musisz ich przyjmować, a tym samym nie musisz być Katolikiem... proste? proste dla normalnego człowieka, ale nie dla lewych matołków typu redermic
anonim2015.04.17 10:55
@redermic Fakty są takie, że kiedy Chrystus nauczał to też wielu się z tym nie zgadzało i wielu odeszło bo nauka Jego była dla nich nie do przyjęcia. Sam Chrystus zapytał czy i wy chcecie odejść? a oni mu odpowiedzieli Panie do kogóż pójdziemy Ty masz słowa życia wiecznego. Jak widzisz Chrystus nie zmienił swojej nauki po to tylko żeby część od niego nie odeszła. Tak, że możesz sobie toczyć swoje teorie, że to kościół ma zmienić nauczanie, żeby się jakiejś grupie przypodobać. Kościół założył sam Chrystus, i albo chcesz podążać za Chrystusem albo droga wolna.. a Ty chcesz żyć po swojemu i nazywać się katolikiem, możesz tylko po co okłamywać samego siebie.?
anonim2015.04.17 10:59
@Nabi Dokładnie.
anonim2015.04.17 11:01
@redermic: Tak, masz rację- Kościół ma być dla ludzi... którzy pragną do niego należeć. Nie ma obowiązku dogadzać za wszelką cenę ludziom, którzy pragną należeć jedynie... do siebie samych i wszelką prawdę oraz moralność definiują przez pryzmat własnego interesu. Kościół pomyliłeś chyba z producentem ciuchów- jak nie będzie nadążał za modą, to zniknie. Być może kościół instytucjonalny nie przetrwa takim, jakim jest dzisiaj, ale nie o to chodzi w Kościele. To nie jest produkt. Dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty będziesz wygadywał pseudo komercyjne bzdury. Papież jest dla ludzi- by ich prowadzić. Nie każde słowo Papieża jest prawdą objawioną, ale nauczanie papieskie ma być wyznacznikiem. Kapitan na statku też jest dla ludzi- aby ich szczęśliwie dostarczyć do portu, a nie po to, by ludzie mu w trasie dyktowali, co ma robić i jak zmieniać trasę. Owszem, Kościół się zmienia. Ale te zmiany zawsze iść powinny w zgodzie z Pismem Świętym. Skoro rozwój cywilizacyjny przynosi nowe zagadnienia i nowe problemy, to trzeba je badać w kontekście Objawienia Bożego. "Jakim grzechu? Właśnie cała sprawa się rozchodzi o to, że dla większości katolików w Ameryce grzechy wg. Watykanu to kościelne herezje, pomyłki, niesłuszne piętnowanie itp. Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o katolików z Europy zachodniej." I co z tego, że ktoś nie uważa? Coraz więcej katolików z USA i EuZachu się leczy na choroby weneryczne. Coraz więcej się skrobie. Coraz więcej rozbija rodziny. I oczywiście cierpią z tego powodu, ale popatrzeć przyczynowo-skutkowo na swoje problemy nie potrafią. Niestety, jest to najgorsze z możliwych zachowanie. Największym problemem nie jest to, że ludzie grzeszą, a później żałują (choćby byli notorycznymi grzesznikami). Największy problem jest, gdy szukamy sobie usprawiedliwień, a wina zawsze leżeć ma poza nami. 100 podpisów na tak "wielkie oburzenie"? Litości.
anonim2015.04.17 11:07
redermic; skoro nie jesteś w Kościele to co sie wypowiadasz???
anonim2015.04.17 11:28
Ja jeszcze dodam do tego co Witt napisał, że coraz więcej tych zachodnich ale i polskich "katolików", którzy nauczanie kościoła mają za nic a szatana uważają za bajkę szuka pomocy egzorcysty.. Dlaczego tak się dzieje? ano właśnie dlatego, że oni też wiedzieli lepiej niż kościół bo co tam będą kościoła słuchać, więc chodzą do wróżek, bawią się tarotem, wywołują duchy, zdradzają się nawzajem itd, itd.
anonim2015.04.17 11:43
Jak ja lubię jak lewi matołki sami obnażają swoje matolstwo, niewiedzę, ignorancje i lewy świat wyobrażeniowy... Bua, ha,ha, ha, ha,ha, ha,ha... Kilka cytatów ilustrujący poziom "intelektu" i "wiedzy" lewego matołka redermicia: "Wojsko ci się z Kościołem pomyliło." "...nie ma czegoś takiego jak bezwzględne posłuszeństwo. Katolik ma prawo zaprostestować przeciwko hierarchii, a nawet nauczaniu, jeśli w jego sumieniu hierarchia postępuje niesłusznie..." I wyraz yntelektulnego szczytowania redermicia - ha,ha,ha: "Czym innym jest posłuszeństwo kleru wobec wyższej stopniem hierarchii, a czym innym są relacje wierni-hierarchia." Wszelki komentarz zbędny... Bua, ha, ha, ha, ha
anonim2015.04.17 11:54
@redemic Zabijanie dzieci nienarodzonych, sypianie z kim popadnie, produkcja dzieci na szkle, pornografia, onanizm, ćpanie narkotyków, uważasz, że Chrystus to popiera i naucza, że to jest ok. i tak powinniśmy żyć? To jest ta Twoja naprawa i to jest droga Chrystusowa? Puknij się w główkę i przestań opowiadać swoje pierdulelu.
anonim2015.04.17 12:22
@redermic: Kilka kwestii: Owszem, takich ludzi jest coraz więcej. Oczywiście, że oficjalnie nie są oni wykluczani z Kościoła. Pamiętaj jednak, że prawo kościelne przewiduje zaciągnięcie na siebie ekskomuniki, zwłaszcza przy publicznym zgorszeniu w sprawach dużej wagi. Oczywiście nie ma katolickich fotoradarów- które np. gdy chwalisz aborcję- MYK! robią zdjęcie z nagraniem i wysyłają do najbliższej kancelarii. Chciałbym, żebyś zrozumiał, że my się nie bawimy w "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". Żaden Nabi, Jahu, ani Witt nie wyda na Ciebie ostatecznego sądu, bo nie leży to w naszych kompetencjach. Wyobraź sobie, że po śmierci staniesz w obliczu Boga. Będziesz zupełnie nagi, obdarty z paragrafów, świadków, hipokryzji, biegłych, odwołań, apelacji, kaucji, niewiedzy i ukrytych dowodów. Jak wtedy będziemy tłumaczyć swoje wybory przeciwko nauczaniu- zwłaszcza temu elementarnemu, płynącemu z przykazań i Nowego Testamentu? Powiemy że świat się zmieniał? Że przecież nie byliśmy sami, ale w większości? W tym duchu tłumaczyli się chłopcy, którzy zrobili filmik z pozorowanego gwałtu na koleżance w klasie, a ona się przez to powiesiła. Dlatego o zgrozę przyprawia, mnie przynajmniej, postawa człowieka, który jak pewien złodziej w sądzie, żałuje jedynie tego, że go złapano. Jeśli nikt nie złapie, to nie ma czego żałować. Dlatego Kościół ma przestać próbować łapać choćby pouczeniem z ambony. Jeśli jakiś katolik wybiera życie w szeroko (przez siebie) pojętym chrześcijaństwie, ale nie wedle nauczania Kościoła Katolickiego, nie powinien oczekiwać, że w danym momencie Kościół naginał się będzie do jego poglądów. Najpopularniejszymi takimi tematami są chrzty dla dzieci osób niebędących w związku małżeńskim (ale tworzący parę) pomimo braku przeszkód, rodzice chrzestni, którzy ostatni raz w kościele byli na własnym bierzmowaniu i pary żyjące "jak mąż z żoną" (i zasadniczo nie rozbija się to o seks) bez ślubu (pomimo braku przeszkód). Ludzie, którzy do Kościoła przychodzą po usługę, później najgłośniej protestują, gdy Kościół nie chce spełnić tej usługi w takim zakresie, jak oni tego żądają. Bo Oni są właśnie nieposłuszni i nie są bezrefleksyjni. Tyle że taka kontestacja oparta na buncie dowodzi zazwyczaj braku refleksji nad tym, z czego taka, a nie inna postawa Kościoła wypływa. Odruchowe pokazywanie wała wszelkim wytycznym, a tym bardziej, jeśli nikt ich komornikiem lub innym narzędziem nie wyegzekwuje. "Sytuacja jednak ulega diametralnej zmianie, bo dziś w wielu krajach to oni teraz stanowią większość, a tacy jak ty są w gasnącej mniejszości." Myślę, że nie masz racji, co do gasnącej mniejszości. Wśród wiernych zaczyna być widoczna polaryzacja na tych, którzy do Kościoła chodzą już wyłącznie na śluby i pogrzeby, oraz na tych, którzy próbują się w sposób świadomy aktywować. Na potwierdzenie masz coraz więcej grup charyzmatycznych, rekolekcji odnowy w Duchu Świętym, kół rycerzy Maryi/Różańca/Jezusa itd. Być może prawda, że tych letnich jest najwięcej, natomiast myślę, że zaczyna ich ubywać. Swoją rolę odgrywają także populistyczne ataki na kościół. Wielu ludzi jest w stanie coś ignorować, dopóki natężenie problemu jest niewielkie. Ale jak przez pół roku słyszy się zbitkę ksiądz-pedofil, to część ludzi w końcu się opowie po którejś ze stron.
anonim2015.04.17 12:31
@redermic: Do ostatniego postu p.t. "Jezus o tym nie mówił", nie odniosę, bo musiałbym się zwolnić na resztę dnia z roboty. Nie wiem, czy takie przedstawienie wynika z niewiedzy, czy skrajnego relatywizmu. Pornografia jest stara jak świat. Nie ogranicza się przecież tylko do filmu. Ciekawostka.: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Erotyczne-znalezisko-z-XVIII-wieku-n89548.html
anonim2015.04.17 13:09
@hallan: Dzięki, pokazałeś w tym krótkim komentarzu istotę niezrozumienia.
anonim2015.04.17 13:09
Brawa dla Biskupa. Wierny Prawdzie. A tych pseudo-katolików ekskomunikować i po sprawie. Jak im nie pasuje Ewangelia, to niech się nastawią na wieczne smażenie w komorach piekła. Są tylko 2 drogi - droga Prawdy prowadząca do zbawienia i droga zatracenia, prowadząca wyłącznie do piekła. Jak ktoś nie uznaje grzechu, to już siebie samego potępił, bo nie można uznać jednocześnie Jezusa i wyprzeć się istnienia grzechu. Idź i nie grzesz więcej!
anonim2015.04.17 15:49
"Hierarcha odważnie i jasno broni katolickiego nauczania!" .... "Bezkompromisowo zabiera głos w najbardziej nawet trudnych tematach, broniąc nauczania Kościoła świętego..." .... "...którego jedyną „przewiną” jest jasna obrona nauczania Kościoła świętego" ___________________________________________________ A to już nie można jakoś normalnie po ludzku przypominać wiernym naukę Kościoła katolickiego? Trzeba ją zaraz bronić?
anonim2015.04.17 16:38
,,redermic' Przeczytaj ze zrozumieniem Dekalog .To jest przykazanie miłości... Z całego serca życzę Ci nawrócenia.
anonim2015.04.17 16:38
,,redermic' Przeczytaj ze zrozumieniem Dekalog .To jest przykazanie miłości... Z całego serca życzę Ci nawrócenia.
anonim2015.04.17 17:20
@redermic "Chrystus o tym nie mówił" no i to jest takie Twoje pierdululu...widać, że nie masz pojęcia o nauce Kościoła i nauczaniu Chrystusa. Gdyby Chrystus 2000 lat temu powiedział tym ludziom, nie róbcie in vitro, nie róbcie eutanazji albo nie używajcie dopalaczy to jak myślisz co Ci ludzie by z tego zrozumieli? Bóg mówi prosto Nie zabijaj i każdy normalny człowiek powinien wiedzieć co to oznacza. Czy jak Chrystus na weselu przemienił wodę w wino to czy to oznacza, że mamy pić na umór i stać się alkoholikami? No nie i każdy normalny człowiek to wie. I nie zawężaj zabjiania dzieci nienarodzonych tylko do pigułki dzień po.. bo w wielu krajach dzieci zabija się nawet w 9 miesiącu ciąży, jednym z nich jest Kanada... i jak myślisz czy tych 100 "katolików" jest przeciw aborcji czy wręcz przeciwnie.
anonim2015.04.17 19:33
Ale jaja. 100 z 42o tysięcy to faktycznie porażająca większość. Ktoś z matmy zatrzymał się na poziomie żłobka
anonim2015.04.20 15:52
W Stanach Zjednoczonych to chyba lubią nas małpować. Przecież A. Michnik z jakimś idiotą też wysłali list do papieża Franciszka z pretensjami do całego polskiego Kościoła, że ten nasz Kościół nie jest za nadto liberalny.