Kategoria

Kościół

Podkategoria: Kościół

Ojciec Leon na niedzielę: Myśląc Ojczyzna...

Kościół

Ojciec Leon na niedzielę: Myśląc Ojczyzna...

I znów dłuższy weekend, niemal u schyłku wakacji. I kolejne refleksje na temat, co się u nas działo, dzieje i dziać będzie. Światowe Dni Młodzieży, szczyt NATO, Tour de Pologne, a obecnie – olimpiada, i święto Wojska Polskiego i… miesiąc trzeźwości, i… nie wiemy, co dalej.

T. Rowiński:Czy św. Maksymilian Kolbe był antysemitą?

Kościół

T. Rowiński:Czy św. Maksymilian Kolbe był antysemitą?

Temat ten powraca nieustannie w pracach naukowych jak i publicystyce. Co więcej, nie raz towarzyszył zmaganiom o wizerunek o. Maksymiliana Kolbe w świeckiej historiografii - pisze Tomasz Rowiński w dniu wspomnienia liturgicznego założyciela Niepokalanowa. Temat ten powraca nieustannie w pracach naukowych jak i publicystyce. Co więcej, nie raz towarzyszył zmaganiom o wizerunek o. Maksymiliana Kolbe w świeckiej historiografii. Ale nie tylko – niejednokrotnie sugerowano, że ogłaszanie Kolbego świętym było błędem, ponieważ człowiek głoszący antysemityzm nie może, w świeckiej dogmatyce, dostąpić zbawienia. Rzecz jasna nie ma w antysemityzmie, jako nienawiści rasowej, niczego godnego pochwały – nie zapominajmy jednak – ludzie święci nie są ludźmi bezgrzesznymi. Pozostaje jednak pytanie czy Kolbe w ogóle był antysemitą? Rzeczywiście o. Maksymilian nie zawsze elegancko wypowiadał się o Żydach (czy też żydach – w druku pojawia się mała litera, gdy mowa jest o wyznaniu żydowskim, a nie narodzie)

św. Maksymilian Maria Kolbe, fot A.Prugar

Kościół

Całe życie modlił się za Żydów i masonów

Przeciwnicy beatyfikacji i kanonizacji św. Maksymiliana często podnosili kwestię obsesyjnego – ich zdaniem – stosunku o. Kolbego do Żydów i masonerii. Oskarżano go – człowieka, który stworzył projekt rakiety! – o sprzyjanie… obskurantyzmowi, ciemnocie, zabobonowi, „zamkniętemu” i „nacjonalistycznemu” katolicyzmowi. Wreszcie, wytoczono przeciw niemu działo największe – oskarżenie o antysemityzm.

najprawdopodobniej ostatnie zdjęcie św. Maksymiliana M. Kolbego wykonane w  ostatnich dniach stycznia 1941 roku w Niepokalanowie. Widoczny na zdjęciu niemiecki oficer był  komendantem obozu dla przesiedleńców w Niepokalanowie, który kończył służbę w tym

Kościół

Św. Maksymilian: chcę pracować, cierpieć i umrzeć dla Chrystusa

„Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza. Dozwól, bym dla Ciebie i tylko dla Ciebie żył, pracował, cierpiał, wyniszczył się i umarł” – te słowa św. Maksymilian M. Kolbe zapisał na długo przez wybuchem II wojny światowej. Stały się one dewizą jego życia. Analizując jego życiorys uczciwie trzeba przyznać, że wypełnił je od początku do końca. Jaki był ten koniec wszyscy wiedzą. Maksymilian zmarł śmiercią męczeńską w celi głodowej obozu Auschwitz dokładnie 14 sierpnia 1941 roku. Ofiarował swoje życie w zamian za innego więźnia. Ale ta droga do męczeństwa nie zaczęła się na placu apelowym w ostatnich dniach lipca 1941 roku. Jej początek trzeba przesunąć na pierwsze dni wojny. Cofnijmy się zatem do początku września 1939 roku.

Moralność a praca służb specjalnych

Kościół

Moralność a praca służb specjalnych

Czasami w kontekście różnych rozważań na temat moralności pojawia się pytanie, czy pracownicy rozmaitych służb specjalnych (np. tajni agenci) mogą (w sensie moralnej aprobaty) w ramach swej pracy dokonywać różnych działań, które w innych okolicznościach są uważane za zdecydowanie złe i występne. Tajemnicą Poliszynela jest wszak, iż służby specjalne różnych krajów aby ustrzec swe państwa i społeczeństwa od rozmaitych niebezpieczeństw pozwalają sobie na używanie takich środków jak kłamstwo, cudzołóstwo, homoseksualne uwodzenia, a być może też na inne niemoralne akty w rodzaju oszczerstwa, krzywoprzysięstwa czy nawet zabijania niewinnych ludzi. Co więc w takim razie, gdy na jednej szali mamy mniejsze zło w postaci np. pójścia do łóżka z mężatką, a na drugiej ocalenie za pomocą tego czynu dajmy na to tysiąca niewinnych i bezbronnych osób, które w przeciwnym razie mogłyby zginąć w zamachu terrorystycznym? Idąc dalej w tym rozumowaniu, czy można za absolutnie niedopuszczalne uznać zabicie da

Chrystus: "nie przeszkadzajcie dzieciom przychodzić do Mnie"

Kościół

Chrystus: "nie przeszkadzajcie dzieciom przychodzić do Mnie"

(Ez 18,1-10.13b.30-32)Pan skierował do mnie te słowa: Z jakiego powodu powtarzacie między sobą tę przypowieść o ziemi izraelskiej: Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom? Na moje życie - wyrocznia Pana Boga. Nie będziecie więcej powtarzali tej przypowieści w Izraelu. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła. Ktokolwiek jest sprawiedliwy i przestrzega prawa i sprawiedliwości, kto nie jada mięsa z krwią i oczu nie podnosi ku bożkom domu Izraela, nie bezcześci żony bliźniego, nie zbliża się do żony w okresie jej nieczystości, nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia rozboju, łaknącemu udziela swego chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek, odsuwa swą rękę od nieprawości, sprawiedliwie rozsądza między jednym człowiekiem a drugim, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, postępując uczciwie - ten na pewno żyć będzie - wyrocznia Pana Bo