Biskup płocki, ks. Piotr Libera powitał dziś na Jasnej Górze pątników 35. Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę oraz do uczestników pielgrzymki łomżyńskiej, kaliskiej i siedleckiej. Część pielgrzymek już dziś dotarła do Częstochowy.

Duchowny przypomniał słowa papieża Franciszka wypowiedziane w Częstochowie: „na Jasnej Górze, podobnie jak w Kanie Galilejskiej, Maryja ofiaruje nam swoją bliskość i pomaga nam odkryć, czego brakuje do pełni życia”. I tak jak wówczas, czyni to "z macierzyńską troską, ze swoją obecnością i dobrą radą, ucząc unikania arbitralnych decyzji i szemrań we wspólnotach".

"Niezależnie od tego, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, czym się zajmujemy, niezależnie od tego, czy przyszliśmy tu prosić, czy dziękować, a może i prosić i dziękować. Niezależnie od tego wszystkiego, każdemu z nas Maryja ofiaruje tutaj swoją bliskość i pomaga odkryć, czego brakuje nam do pełni życia"-mówił biskup Libera, zwracając uwagę, że wielu pątników przybyło do Częstochowy, by u stóp Czarnej Madonny podziękować za tegoroczne Światowe Dni Młodzieży.

Duchowny zaznaczył też, że Matka Boża sama chce udzielać nam łask, nie jest władczynią i głównym bohaterem, ale „Matką i służebnicą”

"Świadomi jej wyjątkowej roli nie bójmy się pójść do kaplicy Cudownego Obrazu! Nie lękajmy się spojrzeć w oczy Jasnogórskiej Matki i mówić Jej o swoich potrzebach, swoich lękach ale także swoich nadziejach. Nawet jeśli są to sprawy po ludzku trudne, a może wręcz nierozwiązywalne – Ona naprawdę potrafi skutecznie i stanowczo o nie się zatroszczyć"-zachęcał pasterz Kościoła płockiego.

Hierarcha podziękował pątnikom za kilkanaście dni niestrudzonego marszu, niezależnie od kaprysów pogody. Szli przed oblicze Czarnej Madonny kierowani mocną wiarą i czystą miłością, gotowi do wielu wyrzeczeń i trudów.

JJ/KAI