Służby rozbroiły mężczyznę w Krakowie. Nie uwierzycie, kto to był!
Dotychczas Światowe Dni Młodzieży w Krakowie przebiegają bardzo spokojnie, a policja i służby nie mają wiele pracy. Za wyjątkiem jednego incydentu.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Dotychczas Światowe Dni Młodzieży w Krakowie przebiegają bardzo spokojnie, a policja i służby nie mają wiele pracy. Za wyjątkiem jednego incydentu.
W Światowych Dniach Młodzieży biorą udział pielgrzymi z całego świata. Nie wszyscy z nich jednak mogą w spokoju uczestniczyć w tym wspaniałym spotkaniu z Ojcem Świętym.
Ks. Chmielewski zdradza największą tajemnicę czasów ostatecznych
Krakowskie ulice zostały zalane prawdziwym potokiem... młodych katolików!
Franciszek pojawił się w oknie papieskim. Tym razem mówił młodym o małżeństwie.
Prawdziwy ogrom pielgrzymów zawitał do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży!
Papież Franciszek spotka się z rodzicami Macieja Cieśli po spotkaniu z młodzieżą na Błoniach.
Portal Fronda.pl: "Nie rozrabiajcie za bardzo, ale bądźcie szczęśliwi i radośni, bo to jest obowiązek tych, którzy idą za Jezusem"- mówił wczoraj wieczorem papież Franciszek. Jak odpowiedzieć na ten apel, kiedy słyszymy o kolejnych zamachach terrorystycznych, o prześladowaniach chrześcijan, o zamordowaniu katolickiego księdza we Francji, czy o wojnach m.in. w Sudanie Południowym, czy na Ukrainie. Jak być radosnym w tych trudnych czasach?
Papież mówiąc do młodych na Błoniach w czasie oficjalnego powitania na Światowych Dniach Młodzieży, zachęcał ich do ciągłej walki i podejmowania wyzwań w życiu.
Papież powitał zebranych na krakowskich Błoniach uczestników Światowych Dni Młodzieży. Są tam setki tysięcy osób z całego świata.
Kardynał Stanisław Dziwisz przywitał w Krakowie Ojca Świętego Franciszka.
Na krakowskich Błoniach trwa oficjalna ceremonia powitania Światowych Dni Młodzieży z udziałem papieża.
Setki i tysiące młodych ludzi ze wszystkich krajów świata łączą się we wspólnym świętowaniu i radosnym oczekiwaniu na przybycie Ojca Świętego.
Kolejny dzień wizyty Franciszka w Polsce i ponownie muszę powiedzieć, że zachwycają mnie jego słowa. Dzisiejsze kazanie na Jasnej Górze było subtelną medytacją o wierze, ale także mocnym przypomnieniem tego, na czym zasadza się nasza wiara, i jak bardzo konkretne powinna ona być. Franciszek przypomniał choćby, że wiara jest przekazywana w łańcuchu pokoleń. Z ojca na syna, a w Polsce często z matki i babki na dzieci. Nic nie zastąpi tej podstawowej relacji przekazu wiary. - Także wasza historia, uformowana przez Ewangelię, Krzyż i wierność Kościołowi, była świadkiem pozytywnego wpływu autentycznej wiary, przekazywanej z rodziny do rodziny, z ojca na syna, a zwłaszcza przez matki i babcie, którym trzeba bardzo dziękować - podkreślał. I warto sobie te słowa mocno wbić w głowę, nie tylko jako prawdę ogólną, ale jako zobowiązanie do konkretnego działania. Najważniejszą moją rolą jako mężczyzny, najważniejszą rolą mojej kochanej żony jako matki jest kobiety jest przekazać wiarę naszym dzieci
Nie ma wątpliwości, że ostatnie dni to czas, jakiego dawno na taką skalę w Polsce nie doświadczyliśmy. Radość, uśmiech, tańce i śpiewy na ulicach dwadzieścia cztery godziny na dobę. Europejczycy, Azjaci, Latynosi – wszyscy na swój sposób, pełen zresztą ekspresji, wyrażają tę biblijną radość. I aż serce rośnie, kiedy patrzy się na te obrazki. Czy wraz z wyjazdem pielgrzymów znów będzie tylko szaro, brzydko i smutno? Niekoniecznie, bo polski Kościół, wbrew opiniom jego krytyków, również jest radosny. Tylko trzeba chcieć tę radość zobaczyć.