Masz wszystkich dość? Denerwują cię ludzie? TA MODLITWA JEST DLA CIEBIE!
Panie, jak oni mnie wszyscy męczą. Jak męczą mnie ci, których mi dałeś za braci.Moi bracia... Czasem wcale nie są zabawni. A w dodatku, przede wszystkim, są inni. I to jest najgorsze.Inni, wszyscy są inni, każdy z nich narzuca mi coś szczególnego, co mnie krępuje, deprymuje lub rani.Każdy z nich zmusza mnie, żebym coś uznał.A wcale niełatwo jest uznać, że inni istnieją inaczej.Każdy z nich zmusza mnie, żebym coś zrozumiał. Nie zawsze mam na to ochotę, Panie. To męczące.Każdy z nich mnie zmusza, żebym coś polubił. Żebym to przyjął takie, jakie jest. Nawet jeśli ja uważam, że to trudne, denerwujące, dziwaczne.Jakie to męczące, Panie, kochać swoich braci.Tak bardzo mam czasem ochotę zamknąć się w wąskim kręgu małej grupy przyjaciół, których świetnie rozumiem, tak dobrze znam, których obecność rodzi zawsze takie samo miłe ciepło, taki sam bezpieczny — miałem powiedzieć: komfortowy — spokój.Ale wszyscy inni, Panie! Ileż mnie kosztuje, żeby z nimi przestawać.Panie, obym się nigdy nie zamykał