Ks. Lemański: Wy pasterze, zgubiliście te owce
Ks. Lemański na swoim blogu odnosi się od Ewangelii o zagubionych owcach. Jego zdaniem, wielu wiernych odeszło z Kościoła właśnie ze względu na zachowanie niektórych hierarchów.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Ks. Lemański na swoim blogu odnosi się od Ewangelii o zagubionych owcach. Jego zdaniem, wielu wiernych odeszło z Kościoła właśnie ze względu na zachowanie niektórych hierarchów.
Poparzenia dotyczą dużych obaszarów ciała Ks. Josepha Anselma Mwagambwa. Niedawno podobny atak spotkał dwie wolontariuszki. Podejrzewa się o nie lokane grupy islamistyczne dążące do odłączenia archipelagu Zanzibar od reszty Tanzanii. W planach islamistów Zanzibar miałby się stać państwem rządzącym się prawe szariatu.
Metropolita gdański sprawował mszę świętą podczas 31 Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy.
W homilii papież zaznaczył, że owo misterium zawiera w sobie dzieje człowieka i Boga, co ojcowie Kościoła ukazali zestawiając ze sobą dwa biblijne drzewa: drzewo poznania dobra i zła oraz drzewo Krzyża. To pierwsze stało się przyczyną grzechu i śmierci. To drugie przyniosło człowiekowi zbawienie. Stało się tak dzięki wzięciu przez Boga na siebie historii człowieka ze wszystkimi tego konsekwencjami.
- Taka jest prawidłowa postawa. Dzisiaj coraz bardziej odrzucana. Odrzuca się samo pojęcie prawdy obiektywnej i żyjemy z kolei w epoce skrajnego subiektywizmu, czego media są często najlepszym wyrazem – podkreślił w katedrze warszawsko-praskiej abp Henryk Hoser.
Jaka jest geneza Święta Podwyższenia Krzyża? Święto Podwyższenia Krzyża jest obchodzone na pamiątkę odnalezienia Krzyża Świętego przez cesarzową świętą Helenę, matkę Konstantyna Wielkiego. Udała się ona do Ziemi Świętej w 325 roku w poszukiwaniu materialnych śladów po Jezusie Chrystusie. Rozpoczęła tam prowadzenie wykopalisk na terenie zburzonej przez Rzymian Jerozolimy. W trakcie badań, pod rzymską świątynią Jowisza odnaleziono skałę Golgoty. Znajdowała się ona na terenie byłych kamieniołomów, które niegdyś służyły do wydobywania budulca wykorzystywanego jako materiał przy budowie Jerozolimy. W trakcie przeczesywania opustoszałych w jednej z cystern znaleziono trzy krzyże. Jeden z nich zidentyfikowano jako Krzyż Jezusa Chrystusa.
I właśnie dlatego większość chrześcijan w Allepo, które od wielu miesięcy odcięte jest od reszty Syrii przez oddziały rebeliantów myśli już tylko o ucieczce z Syrii. Pociechą nie był nawet zapowiadany, ale ostatecznie odwołany atak Stanów Zjednoczonych. - Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby pociski trafiły w magazyny z bronią chemiczną? - pytał retorycznie biskup. Jego zdaniem wojna domowa zniszczyła w Syrii nadzieję na to, że pokojowe współżycie będzie w niej kiedykolwiek możliwe.
Papież nawiązał do Jezusowej uwagi o drzazdze w oku brata i belce we własnym oku. Zwrócił przy tym uwagę, że słowa te padają zaraz po zachęcie do pokory. „Ci, którzy żyją z osądzania bliźnich, z mówienia źle o drugich, są obłudnikami, bo nie mają siły ani odwagi, by dostrzec własne niedoskonałości – mówił Ojciec Święty. – Pan wyraża się tu zwięźle. Dopowie potem, że ten, kto w swoim sercu żywi choć trochę nienawiści wobec brata, ten jest zabójcą... Także Apostoł Jan w swoim Pierwszym Liście powie to jasno: kto nienawidzi swego brata, kroczy w ciemnościach; kto sądzi brata, kroczy w ciemnościach. Chrześcijanin zabójca... To nie ja mówię, tylko Pan. I tu nie ma miejsca na subtelności. Jeśli mówisz źle o bracie, zabijasz go. I my, za każdym razem gdy to czynimy, naśladujemy czyn Kaina, pierwszego zabójcy w dziejach”. Jak zaznaczył Franciszek, w czasach, gdy tyle mówi się o wojnach i potrzebie pokoju, należy zacząć od własnego nawrócenia w tej dziedzinie. Nie ma bowiem niewinnych ploteczek
Zainteresowanie mediów listem papieża Franciszka do dziennika „La Repubblica” wynikało, jak się wydaje, głównie ze względu na to, że doszukały się w nim zaprzeczenia istnieniu prawdy absolutnej. W istocie słowa Franciszka brzmiały: „Nie mówiłbym, nawet wierzącemu, o prawdzie «absolutnej» w takim sensie, że «absolutny» oznacza: «oderwany», a więc «będący poza jakąkolwiek relacją». Według wiary chrześcijańskiej prawda jest miłością Boga okazaną nam w Jezusie Chrystusie”. Szkoda, że dominuje odczytywanie tekstów oparte na fragmentaryczności i wybieraniu sobie już nie tylko wygodnych zdań, ale wręcz pojedynczych słów. Tym bardziej że dalej dodaje: „To jednak wcale nie oznacza, że prawda jest zmienna i subiektywna”. W zacytowanym fragmencie znajdziemy tropy obecne w encyklice „Lumen fidei”, w której mowa m.in. o miłości jako źródle poznania, a także bardzo szeroko o możliwości poznawania prawdy. „Trzeba zatem być bardzo uważnym na precyzyjne znaczenie pojęć” − stwierdza też papież w swoim l
Kilkanaście miesięcy temu uczestniczyłem w sesji naukowej na temat św. Maksymiliana Marii Kolbego. I właśnie w jej trakcie ktoś zadał mi pytanie, czy przypadkiem współczesnym Rycerzem Niepokalanej nie jest ojciec Tadeusz Rydzyk. Nie ukrywać, że miałem wówczas wątpliwości do takiego postawienia sprawy. Rozwiała je, paradoksalnie, książka dwóch reporterów „Gazety Wyborczej” Piotra Głuchowskiego i Jacka Hołuba „Imperator”.
Raport na temat religijności w Niemczech opublikowała "Rzeczpospolita". Na około 80 mln Niemców jeszcze 60 proc. deklaruje przynależność do Kościołów, a odsetek bezwyznaniowców wzrósł juz do 37 proc. Co więcej, niezależnie od przynależności kościelnej aż 50 proc. Niemców nie czuje się związanych z żadną religią. W ostatni Wielki Piatek tylko 4 proc. protestantów znalazło czas by odwiedzić kościół.
- Wydaje się, że Papież Franciszek pragnie rewolucyjnej przemiany w tym duchu, jednak zrewolucjonizować można wszystko, za wyjątkiem prawd wiary. Mówił o tym przyszły sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej w obszernym wywiadzie, jakiego udzielił wenezuelskiemu dziennikowi El Universal.
Odwołanie nuncjusza do Watykanu w żadnym wypadku nie miało mu pomóc w uchylaniu się od odpowiedzialności za to, co ewentualnie zostanie mu dowiedzione – uzupełnił ks. Lombardi.
Niektórzy się dziwią, że wzrosła w tym roku liczba powołań do seminariów diecezjalnych. Pierwszy rok rozpocznie ponad setka kleryków więcej niż w ubiegłym roku i dwa lata temu. Nie dziwi owo zdziwienie, skoro mamy potężny kryzys demograficzny, a ponadto nie wydaje się, aby w Polsce panowała atmosfera sprzyjająca rodzeniu się kapłańskich powołań. Różnie próbuje się wytłumaczyć ten wzrost: „efekt Franciszka”, skuteczna ewangelizacja, wysiłek tzw. duszpasterstwa powołaniowego. Z drugiej strony sugeruje się, że bycie księdzem zapewnia stabilizację materialną i pewną pozycję społeczną, co może przyciągać w dzisiejszych kryzysowych czasach. Nie należy lekceważyć tego rodzaju socjologiczno-psychologicznych rozważań, wszak Boża łaska powołania kapłańskiego buduje na naturze, tj. działa przez różne widzialne przyczyny. Z mojego własnego doświadczenia wynika jednak, że poznane z bliska historie powołań kapłańskich wymykają się statystykom i ogólnym mechanizmom. Przez 6 lat – jako prowincjał jezu