Zainteresowanie mediów listem papieża Franciszka do dziennika „La Repubblica” wynikało, jak się wydaje, głównie ze względu na to, że doszukały się w nim zaprzeczenia istnieniu prawdy absolutnej. W istocie słowa Franciszka brzmiały: „Nie mówiłbym, nawet wierzącemu, o prawdzie «absolutnej» w takim sensie, że «absolutny» oznacza: «oderwany», a więc «będący poza jakąkolwiek relacją». Według wiary chrześcijańskiej prawda jest miłością Boga okazaną nam w Jezusie Chrystusie”. Szkoda, że dominuje odczytywanie tekstów oparte na fragmentaryczności i wybieraniu sobie już nie tylko wygodnych zdań, ale wręcz pojedynczych słów. Tym bardziej że dalej dodaje: „To jednak wcale nie oznacza, że prawda jest zmienna i subiektywna”. W zacytowanym fragmencie znajdziemy tropy obecne w encyklice „Lumen fidei”, w której mowa m.in. o miłości jako źródle poznania, a także bardzo szeroko o możliwości poznawania prawdy. „Trzeba zatem być bardzo uważnym na precyzyjne znaczenie pojęć” − stwierdza też papież w swoim liście, co wszyscy piszący powinni sobie głęboko wziąć do serca. Istotne byłoby w tym wypadku przede wszystkim rozróżnienie samej prawdy absolutnej od naszych możliwości poznawania jej. Kiedy np. Franciszek w rozmowie z rabinem Abrahamem Skórką mówi: „Teologie, które nie tylko próbowały zdefiniować z całkowitą pewnością i ścisłością atrybuty Boga, lecz także twierdziły, że zdolne są określić Go w pełni, zaliczyłbym do zadufanych”, nie dowodzi przecież, że Bóg nie istnieje albo że nie posiada żadnych cech, ale że nasze poznanie jest bardzo ograniczone. Takie pełne pokory podejście do prawdy jest jednym z warunków prowadzenia dialogu, o którego potrzebie mowa zarówno w „Lumen fidei”, jak i w liście do „La Repubblica”. Dialogu, którego przykładem może być właśnie rozmowa z rabinem Skórką czy sam omawiany tu list do Eugenia Scalfariego, długoletniego redaktora naczelnego dziennika „La Repubblica”, człowieka, który deklaruje się jako niewierzący. Lektura tych tekstów będzie dobrym wstępem do rozpoczynającego się w Warszawie Dziedzińca Dialogu.

Ewa Kiedio - kwartalnik "Więź"

oprac. ToR