Wiadomości
Po pierwsze w polskich brukowcach panuje niesamowite chamstwo, które z rzadka pojawia się w podobnej prasie w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Każda z tych gazet ma swoich dyżurnych wrogów i pozwala sobie na epitety wobec nich, ale musi być ku temu jakiś powód, np. trener drużyny narodowej, który przegrał trzeci mecz z rzędu może być wyzwany od idiotów. U nas zaś każdego można obsikać. Naturalne stało się jakieś bezinteresowne chamstwo. Przykładem niech będzie artykulik o znanej i lubianej prezenterce TVP, którą znany żeglarz podwoził do hotelu. Znają się od lat, są przyjaciółmi, więc trudno by jej nie podwiózł. Paparazzi mieli nadzieję, że morski wilk wejdzie na górę, ale tak się nie stało. Następnego dnia ukazał się w „Fakcie” artykuł w którym padło zdanie w leadzie: „Kolejny, której jej nie chce”. Czy naprawdę nie dało się inaczej opisać tego zdjęcia?