- Gestem w kierunku rodzin, ze strony pana premiera, byłaby decyzja, żeby raport udostępnić rodzinom jako pierwszym, aby mogły przeczytać płynące z niego tezy i wnioski. Niestety do dnia dzisiejszego nie dostałem żadnej odpowiedzi.


Jego złożenie było w pełni zasadne, biorąc za podstawę to, że rodziny mają prawo zaznajomić się z raportem, bowiem sprawa dotyczy ich bezpośrednio.

 

Istotne jest zapoznanie się z nim wcześniej, niż zostanie przedstawiony opinii publicznej, aby rodziny były przygotowane na wynikające z jego treści ewentualne niespodzianki  – podkreśla mec. Rogalski.

 

Not. JW