Wiadomości
Rafał pochodzi ze związku „podwójnie mieszanego” - jego ojciec jest Polakiem, wierzącym katolikiem, a matka Boliwijką, członkinią jednej ze wspólnot ewangelickich. Pomiędzy rodzicami wybuchł spór odnośnie religii, w której ich syn ma być wychowany. Zachodziła w dodatku obawa, że kobieta może wywieźć dziecko za granicę na co nie potrzebowałaby zgody drugiego rodzica, jako że chłopak posiada podwójne, polsko – amerykańskie, obywatelstwo. Kiedy więc na dwa miesiące „zniknęła” (jak pisze DGP) z domu mężczyzna wystąpił do sądu o ograniczenie jej praw rodzicielskich. I w tym właśnie momencie zaczyna się dramat, czy raczej – z punktu widzenia postronnego obserwatora – tragifarsa.