Soasig Chamaillard to francuski artysta, który tworząc swoje prace inspiruje się ikonografią chrześcijańską. Motywy i postaci biblijne, z lepszym bądź gorszym skutkiem, wkomponowuje w pop-kulturowy przekaz.
- Dorastałem w chrześcijańskim społeczeństwie na wschodzie kraju. Moje spojrzenie na życie jest wynikiem mojego środowiska, i wszystkich wydarzeń w tle. Zabawna interakcja wielu ikon społecznych, fizyczna transformacja, i w rezultacie wynikające z nich nieprawdopodobne kombinacje, zaowocowało moją wizją roli kobiety w dzisiejszych czasach, w dzisiejszym społeczeństwie. To wewnętrzne kwestionowanie kobiecej roli, doprowadziło mnie do wykorzystania jednej z najbardziej świętych ikon w mojej pracy, Matki Boskiej. Początkowo zaczynałem ze zniszczonymi i uszkodzonymi posągami, bądź darmowych, albo zakupionych za niewielkie pieniądze w "garażowych wyprzedażach", które następnie przywracałem do jak najlepszego stanu i dokonywałem transformacji. I na pewno nie chcę nikomu wbijać klina, a już na pewno nie tym, którzy wierzą. Chodzi mi raczej o to, aby poruszyć tych, którzy widzą – mówi autor pokaźnej serii „Święci”.
Francuski artysta szczególnie upodobał sobie postać Matki Bożej, którą przedstawia jako ikonę pop-kultury. Jego prace budzą wiele kontrowersji, bo w swoich zbiorach ma Maryję-wampirzycę, Maryję z karabinem, Maryję-lesbijkę, Maryję w stroju supermana, Maryję z wąsami, Maryję, która zamiast nóg ma kopyta kucyka Pony czy Maryję z Hello Kity zamiast głowy.
Sztuka czy może raczej budowanie popularności na taniej prowokacji? W końcu nie brak artystów, którzy w równie wątpliwy sposób korzystają z motywów chrześcijańskich. Wystarczy choćby wspomnieć o krzyżu, jednym z najważniejszych symboli dla osób wierzących, przerobionym na klamkę od drzwi czy krucyfiksie jako wieszaku na ubrania. Gdzie są granice tworzenia dzieła sztuki jako artystycznej formy wyrazu uczuć, a gdzie zaczyna się zwykłe szydzenie z wiary i chrześcijan?
eMBe
