Ostry był komunikat watykańskiego Sekretariatu Stanu wobec wywieranej medialnej presji na kardynałów wobec wyboru nowego Papieża.
To widać przy każdej okazji, kiedy coś ważnego w Watykanie się dzieje. Podobnie było gdy gasł Jan Paweł II, gdy był okres vacante, zbliżało się konklawe i włoskie dzienniki wybuchały nadaktywnością. Na ogół są to spekulacje różnego typu i często wyssane z palca. Ci tzw. watykaniści, to osoby, które dosyć dobrze znają się na swoim fachu, ale dosyć często ulegają presji newsa i zaczyna się – jak to mówi młodzież – jazda bez trzymanki. Nie liczy się już wtedy prawda tylko news. Pod hasłem informacji z Watykanu lecą różne spekulacje mające za zadanie przyciągnąć tylko słuchacza, widza czy czytelnika. Po części stają się też tubami mającymi wpłynąć na gremium, które Papieża wybiera. W tym przypadku ewidentnie jest próba utrącenia elektorów. Takim przykładem, choć z USA, jest atak na kardynała Mahony'ego, którego oskarża się o tuszowanie księży pedofilii. Sprawa ciągnie się od kilkudziesięciu lat, a przesłuchiwano go właśnie teraz. Nacisk na te informacje położyły również media włoskie i w tym również katolickie, jak „Familia Christiana”, wzbudzając dyskusję wśród czytelników: czy taki kardynał powinien wziąć udział w konklawe czy nie, czy powinien on wybierać nowego Papieża?
Media powołują się również na niemal mityczny tajny raport, który miał obnażyć sytuację w Watykanie. Mowa jest o silnym lobby homoseksualnym, zwalczających się frakcjach, co miało mieć wpływ na ostateczną decyzję Benedykta XVI. Ile w tym prawdy?
To jest właśnie bujda. Porównuję to do sytuacji sprzed 8 lat, kiedy specjaliści od spraw watykańskich stawiali się w sytuacji, że byli niemal w szafie w papieskim pokoju na III piętrze, gdzie podsłuchiwali co abp Dziwisz szepcze Janowi Pawłowi II i odwrotnie. Można było wyczytać niemal całe „dialogi”, które były oczywiście wymyślone. Podobnie jest z tym raportem. On został dziś zaprezentowany przez trzech emerytowanych kardynałów z komisji dochodzeniowej w sprawie Vatileaks osobiście Papieżowi. On wcześniej zapoznał się z tą treścią i dziś zadecydował, że raport komisji pozostanie tajny. Nie będzie więc żadnego wyprowadzania tych informacji na zewnątrz. Żaden dziennikarz tego raportu nie widział i te domniemania są czystymi fantazjami. Jeśli nawet zawierają jakieś strzępki prawdy, to są one oderwane od całości, którą zna tylko Papież. Dopiero jego następca zadecyduje co z nim zrobi.
Włoscy dziennikarze mają ostatnio dużo więcej pracy?
We Włoszech nakładał się ten ostatni czas decyzji Papieża z kampanią wyborczą. Polski czytelnik tego do końca nie rozumie, że informacje z Watykanu mają wpłynąć na sytuację polityczną we Włoszech, że np. premier Monti jest powiązany z Watykanem, a Berlusconi jest źle w nim widziany, albo odwrotnie. Powiem szczerze, że szkoda mi obecnie czasu na czytanie włoskich dzienników.
Jak Włosi podeszli do decyzji Papieża, do tej nowej rzeczywistości jaka się wytworzyła?
To nie jest kraj jednolity, to trochę federacja regionów. Decyzja Papieża zbiegła się z kryzysem politycznym w samych Włoszech. Niektórzy mówią więc o powrocie Włocha na Tron Piotrowy, a inni są temu stanowczo przeciwni. Właśnie ze względu na kryzys państwa. Ciągle trwa jednak pewien szok: ma się wybrać nowego Papieża, podczas gdy stary jeszcze żyje. Wiele osób nawiedza bazylikę św. Piotra, Watykan, jakby symbolicznie się żegnając z Benedyktem XVI. Około 100-120 tys. osób uczestniczyło wczoraj w pożegnalnej modlitwie Anioł Pański z Papieżem.
Papież Kościoła rzymsko-katolickiego to jednak największy przywódca religijny na świecie. Głowy państw, politycy czekają z niepokojem na nowego Piotra?
Papież cieszy się autorytetem, może też dlatego, że poprzez scentralizowaną strukturę jest punktem odniesienia dla milionów katolików na całym świecie. Mimo że Kościół bywa marginalizowany jako ośrodek wpływania na rzeczywistość, to i tak trzeba się liczyć z jego głosem. Sporo polityków przesłało swoje podziękowania Papieżowi za jego wkład w to, co się na świecie dzieje, w jego humanizację i działanie na rzecz spraw publicznych.
Politycy naciskają na kardynałów?
Wątpię, chyba już minęły te czasy, gdy wielkie imperia określały się jako katolickie i próbowały wpływać kto zasiądzie na Stolicy Piotrowej. Dziś jest bardziej demokratycznie. Zobaczymy jaka będzie reakcja świata polityki jak nowy Papież zostanie wybrany. Konklawe to jest gremium autonomiczne zebrane jednak z całego świata. Wszystko jest możliwe.
Rozmawiał Jarosław Wróblewski
