Polacy są zagrożeni na wypadek wojny. Nie mamy działającego systemu ochrony cywilnej!
Dziennikarze „Dziennik. Gazeta Prawna” przepowadzili sondę wśród polskich samorządowców. Pytali o system ochrony cywilnej w razie wybuchu wojny. Odpowiedzi mogą szokować. Jeden z burmistrzów dużej warszawskiej dzielnicy, zapytany o schrony, odpowiedział: „ Wiemy, gdzie są. Albo raczej, gdzie były, bo dawno przekazane zostały właścicielom nieruchomości. W naszym przypadku wydawaliśmy im bez problemów zgody na urządzanie tam działalności gospodarczej”. ! Gazeta pisze, że większość schronów została po prostu zamurowana: „ Wstyd przyznać, ale u nas jest schron tylko dla lokalnej władzy. Szpital też dysponuje niewielką powierzchnią – mówi jeden z prezydentów miasta.