Platforma Obywatelska zleciła przeprowadzenie bada odnośnie wizerunku Platformy. Wyniki są przerażające, nawet dla takiego medium jak "Gazeta Wyborcza", która opublikowała wyniki badań. Wynika z nich, że zamiast dzisiejszych 25 mandatów w europarlamencie PO może liczyć jedynie na 11-12, niegdysiejsze gwiazdy PO takie jak Jacek Rostowski i Michał Boni ponoszą totalną wizerunkową porażkę. I co najważniejsze, analiza pokazuje, że PO nie ma co liczyć na poprawę wizerunku, po prostu Polacy mają już dość tej formacji i ich przedstawicieli. Jedyna iskierka nadziei na poprawę sytuacji PO to ... wojna na Ukrainie.

Co ciekawe, badania dają obraz potencjalnego kandydata PO do PE. Jest to osoba wyrzucona z szefostwa resortu rządu Tuska, która dostaje jednak "jedynkę" na liście tylko dlatego by móc uzyskać ... emeryturę, czyli godziwą pensję jak na warunki Polskie. W tym kontekście pojawiają się takie nazwiska jak Rostowski, Boni, Szumilas czy Kudrycka. "Są utożsamiani z rządem, a notowania rządu są bardzo niskie. Wyraźnie widać, że są obciążeniem dla PO, a nie wartością dodaną" - tłumaczy anonimowy polityk cytowany przez wyborcza.pl. To już kompromituje PO w oczach przeciętnie zarabiającego Polaka.

Co ciekawe, autorzy badań zostawiają jednak pewne złudzenie dla Platformy. Badania były bowiem przeprowadzone przed kryzysem ukraińskim i przed inwazją na Krym. A jak pokazują najnowsze sondaże PO w tym momencie historycznym nieznacznie, ale jednak zyskuje poparcie społeczeństwa. Miejmy nadzieję, że Polacy będą głosować na tych, co mają coś do zaoferowania Polsce a nie na egoistów.

mod/niezalezna.pl/gazeta.pl