Prof. Krystyna Pawłowicz dla Fronda.pl: Czuję się jak w procesie Kafki. Komisja Etyki Poselskiej to cenzorski organ polityczny
Prof. Krystyna Pawłowicz: Z góry było wiadomo, że ta sprawa będzie przegrana. Złożyłam zawiadomienie do prokuratury okręgowej, a powiadomiono mnie, że sprawą zajmie się rejonowa. W praktyce oznaczało to, że sprawa najprawdopodobniej będzie umorzona. Prokuratura nie potraktowała jej poważnie. Nie zostali nawet przesłuchani wszyscy wskazani przeze mnie świadkowie, a przede wszystkim pan Dariusz Salamończyk, dyrektor sekretariatu posiedzeń Sejmu, który odpowiada za stenogramy.