Prof. Antoni Dudek dla Fronda.pl: Nie obawiam się o stan historiografii, obawiam się raczej o stan sądownictwa - zdjęcie
01.07.14, 12:09Antoni Dudek: Obawiam się o stan sądownictwa

Prof. Antoni Dudek dla Fronda.pl: Nie obawiam się o stan historiografii, obawiam się raczej o stan sądownictwa

11

Frondapl: Stanisław Kociołek został uniewinniony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie ws. Grudnia '70. Czy zdziwił pana profesora ten wyrok?

Antoni Dudek: Nie zdziwił mnie. Ten wyrok konsekwentnie wpisuje się w linie orzecznictwa sądownictwa III RP. Jak się okazało jest ono zdolne wyłącznie do karania ludzi stojących najniżej w hierarchii aparatu władzy komunistycznej, czyli szeregowych funkcjonariuszy bezpieczeństwa. Tych, którym udowodniono stosowanie tortur. Nigdy nie udało się skazać mocodawców, czyli osób które funkcjonariuszami zarządzali.

Sprawa Kociołka jest tego potwierdzeniem. Sposób działania, jako niezdolność do rozumienia jak działał mechanizm państwa dyktatorskiego powoduje, że sędziowie okazują się bezradni wobec odpowiedzialności takich ludzi jak Kociołek. Rzeczywiście on osobiście do nikogo nie strzelał. W związku z tym nagle okazuje się, że skoro on osobiście do nikogo nie strzelał to sąd nie jest w stanie odtworzyć mechanizmów decyzyjnych i określić w nim roli Kociołka, choć już wielu historyków już to zrobiło.

W pana ocenie na jaki wyrok zasługuje Stanisław Kociołek?

Uważam, że dziś wsadzanie tego starego człowieka do więzienia byłoby niehumanitarne. Powinien to być wyrok w zawieszeniu. Nie chcę się spierać czy to powinien być rok, dwa czy trzy lata. Stanisław Kociołek powinien wrócić tam skąd przyszedł i dożyć swego żywota w poczuciu, że sąd demokratycznego państwa polskiego go osądził.

Obecnie jednak może on chodzić w glorii człowieka, który został pomówiony w ogromnej liczbie opracowań, w których wskazuje się go jako osobę współodpowiedzialną za Grudzień '70, bo przecież sąd go uniewinnił. Ciekawy jestem czy teraz będzie historykom, którzy opisali jego współodpowiedzialność za Grudzień' 70, wytaczać procesy? Choć nie sądzę żeby to zrobił, bo musiałby ich wiele wytoczyć. Dla jasności dodam, że głównym winnym był Władysław Gomułka. W procesie decyzyjnym, przenoszeniu rozkazów Gomułki niżej, aż do tych, których sąd uznał winnymi i skazał, czyli dowódców wojskowych Kociołek był istotnym ogniwem. To ogniwo zostało przez sąd uniewinnione.

Osoby wydające rozkazy są uniewinniane. Czy powinniśmy obawiać się jakiej historii młodzież będzie się uczyć za kilka lat? Jakie podręczniki do historii będą powstawać w przyszłości?

Między historykami nie ma kontrowersji. Oczywiście spór istnieje, ale dotyczy on szczegółów. Nie wiemy dokładnie jakie były relacje między dwoma najważniejszymi wówczas osobami w Trójmieście, czyli Zenonem Kliszką, a Stanisławem Kociołkiem, ale są to szczegóły. Określiłbym je jako detaliczne. Nie znam historyka, który raczyłby wejść na jakąś konferencję i wygłosić zdanie: „Z całą pewnością mogę stwierdzić, że z moich badań wynika, że Stanisław Kociołek nie ponosi żadnej odpowiedzialności za użycie broni na Wybrzeżu”. Nie znam takiego, a znam wszystkich historyków, którzy Grudniem '70 się zajmowali.

W związku z tym nie obawiam się o stan historiografii, obawiam się raczej o stan sądownictwa. Moim zdaniem wyrok ten wpisuje się na długą listę kompromitacji wymiaru sprawiedliwości w rozliczaniu zbrodni komunistycznych.  

Rozmawiała Agata Bruchwald

Komentarze (11):

anonim2014.07.1 12:43
Brak dekomomunizacji w sądownictwie się kłania!
anonim2014.07.1 13:38
Od 1989 roku nie przeprowadzono żadnej istotnej reformy sądownictwa. Sądy okupują dzieci aparatczyków komunistycznych, w tym pomiot UBeków i SBeków. I nie róbcie sobie złudzenia, że PiS to zreformuje. Te Hoffmany, Błaszczaki, Brudzińskie itp. potrafią tylko szczekać na cześć Prezesa a mentalnie zapewne niczym się nie różnią od przeciętnego aparatczyka SLD. Lasciate ogni speranza...
anonim2014.07.1 13:45
@Max49 Bredzisz Łaskawco, zarówno w sprawach karnych jak i cywilnych wyroki zapadają na oko. Ważniejsze od dowodów jest wzbudzenie sympatii w wysokich sędzinach. A o taką sympatię nie trudno jeśli tatuś wysokiej sędziny sam mordował i pałował, być może nawet pod osobistą komendą oskarżonego towarzysza.
anonim2014.07.1 16:00
Umowa wynikająca z Okrągłego Stołu daje ochronę oprawcom komunistycznym. To był warunek oddania władzy dla Solidarności. W tym układzie ochronnym uczestniczy Palestra i nie jest ona suwerena i obojętna w tej sprawie.
anonim2014.07.1 17:36
@Max49 Materiał dowodowy, jaki zebrano przeciw Panu Kociołkowi, był naprawdę bardzo mocnym... Analizy historyków, jeśli idzie o okres PRL, nie są "niepewnymi", są tak potężnie pewnymi jak mało które!! Choćby ze względu na fakt, że mowa o historii najnowszej. Ponadto bazujemy na dostępnych oficjalnych dokumentach, która wiele kwestii ostatecznie wyjaśniają, o wielu przesądzają, wszakże z zapisem dokumentu się nie dyskutuje. Problemem jest w istocie tok pracy wymiaru sprawiedliwości... Znamienne jest, iż wszystkie wyroki wobec komunistycznych dygnitarzy przybierają formę zbliżoną, nieprawdaż??? Nie ma się czemu dziwić... "Prezydent" Jaruzelski w okresie swej "prezydentury" otworzył drzwi ze świata polityki do świata biznesu dla członków PZPR. I takie oto mamy dziś tego efekty... Dysfunkcjonalności wymiaru sprawiedliwości, korupcja, niska stopa życiowa, nieciekawa sytuacja gospodarcza, znaczny wskaźnik bezrobocia. Ale przecież jesteśmy "6 siłą w Europie!". Jak za PRL!!! Klasyfikacje i tabelki, a człowiek i rzeczywistość... No tak, ale zawsze łatwiej o wszelkie zło świata oskarżać JPII, Wyszyńskiego, Wałęsę itp...
anonim2014.07.1 18:54
@Existenz Skoro taki mamy wymiar sprawiedliwości, to cóż innego pozostaje uczynić?? Trwać w niemocy i nieudolności?? O to była toczona walka 25 lat temu?? Aaaa, przepraszam, Ty raczej w tej walce po przeciwnej strony barykady byłeś, jesteś, i zapewne będziesz... A co powiesz na sprawę gen. Jaruzelskiego?? Wielu mówi, pal licho stan wojenny, ale wszakże dysponujemy naprawdę mocną bazą dowodów przeciw Jaruzelskiemu jeśli chodzi o Wybrzeże. Eksperci są zgodni akurat co do tego, i to nie tylko eksperci z zakresu nauk historycznych, ale z zakresu nauk prawnych również - Jaruzelski ponosi bezsprzeczną odpowiedzialność za wydarzenia z Wybrzeża. Dysponujemy ponadto dokumentami poświadczającymi konkretne rozkazy jakie Jaruzelski otrzymywał. Dlaczego do dziś i on nie został skazany?? Masz jakiś pomysł?? Wasza kompletna ignorancja wobec OFICJALNYCH DOKUMENTÓW, ORAZ USTALEŃ HISTORYCZNYCH, jest powszechnie znana, moglibyście z Luxurią vel Tomcatem klub utworzyć, tyle, że to niczego nie zmieni. Prawdy nie zakrzyczycie. A prawda ta jasno woła w dokumentach, w dowodach...
anonim2014.07.1 19:40
@Exitenz -------------------------------------------------- "Wymiar sprawiedliwości mamy taki sam, jak w innych cywilizowanych, demokratycznych państwach. Czyli niezależny. " -------------------------------------------------- Czyżby?? Wszystkiego najlepszego, w takim razie... Nie do końca się z Tobą zgadzam... W znacznej mierze, owszem, ale nie w pełni... ---------------------------------------------------------- "Oczywiście są mniej lub bardziej wnikliwi sędziowie, niekiedy mogą nie zachować wszystkich standardów swojej pracy. Tak już jest z ludźmi." ------------------------------------------------------ Ooooo!!! Widzi Kolega?? "Jak się chce, to można". Zgadza się. ---------------------------------------------------- "Ale to normalne, że w wiekszości przypadków jest tak, że jedna ze stron sporu jest niezadowolona z wyroku. W tym przypadku jesteście to wy, i chcecie z tego powodu zmieniać sedziów. Gdyby wyrok był inny, to czy zasadne uznalibyście żadanie drugiej strony, na wymiane sedziów na "swoich"? Myśle że nie. Wieć opanujcie sie. " --------------------------------------------------- Po pierwsze... Ważne, by to wybrzmiało. Oczywiście, masz rację. Z reguły "jedna ze stron nie jest zadowolona z wyroku", to jasne. Jednak niech wybrzmi, że ta sprawa nie jest błahą, a niezwykle poważną. Mówimy bowiem o ciemnych, tragicznych, krwią zbrukanych i naznaczonych kartach historii naszej ojczyzny. Wobec tego rodzaju gatunkowego spraw nie wolno nam przejść obojętnie. Ty, mam wrażenie, starasz się ten proces niejako zrównywać zupełnie z innymi, no wybacz, ale nie do końca jest to uprawnionym. Sprawa jest zwyczajnie szczególnej wagi... Tutaj toczy się bowiem walka de facto o przyszłość Polski, o to, czy, i kiedy ewentualnie wreszcie, będzie w stanie rozliczyć się, zerwać ostatecznie z przeszłością, porzucić "demony przeszłości". O to toczy się ten spór. I jeszcze jedna uwaga... Ja wcale nie domagam się wymiany sędziów!!! Kolejny przykład, jak łatwo przychodzi Ci generalizowanie, upraszczanie, zlewanie w jedno, szufladkowanie. Prosiłbym Ciebie, abyś nie szufladkował i nie przyporządkowywał mej osoby do bliżej nieokreślonych środowisk. Ja jedynie na bazie naprawdę mocnych dowodów i faktów natury historycznej, na bazie dokumentów, które wiele z kwestii jasno poświadczają, domagam, i mam prawo się domagać, sprawiedliwości. I jeśli wzywam do zmian, to w ujęciu całości wymiaru sprawiedliwości!! Dość znamiennym dla mnie jest, że w przypadku większości spraw toczonych przeciw komunistycznym dygnitarzom zapadają zbieżne wyroki... Czyżby przypadek?? Owszem, są sytuacje, w których rzeczywiście tego materiału dowodowego brakuje, bądź on nie w pełni wystarcza. Jeśli jednak mowa o procesach toczonych w sprawach najwyższych rangą reżimowych przywódców, to tutaj baza dokumentów, baza dowodów, ustaleń, jest naprawdę mocną. I to głównie z racji zajmowanych przez nich wysokich stanowisk państwowych. To siłą rzeczy wpływa na zwiększoną ilość dokumentów itd., również przeciw tym osobom świadczącym. I to mnie boli!! Mnie, jako Polaka, który tej rzeczywistości nie pamięta, albowiem nie żył w tamtych, tragicznych dla naszego narodu czasach. Jesteś mam wrażenie unurzany w emocji, przywiązany poprzez sentyment, młodość... Ja jestem zupełnie wolny, niczym ptak, bazuję jedynie na oficjalnych dokumentach, którymi dysponujemy, na ustaleniach wybitnej klasy specjalistów, na relacjach osób od siebie starszych, którym nie mam powodu nie ufać. I na tej bazie wnioskuję... Niezależny, wolny niczym ptak... To jest moją siłą, a Ciebie osłabia!!! --------------------------------------------------- "Skoro sąd uniewinnia kogoś od zarzutów, to albo oskarżony jest niewinny, albo nie ma wystarczających dowodów czy poszlak świadczących o jego winie. Musicie przyjąć to do wiadomości i zaakceptować. Nie zawsze sprawiedliwość udaje się wyegzekwować. Takie życie, taki świat. Pretensje możecie mieć tylko do waszego boga." ----------------------------------------------- Wcześniej wspominałeś o zawodności ludzkiego usposobienia, umysłu... To również może stanowić przyczynę. Człowiek popełnia błędy!! Błędem może być również uwikłanie co niektórych w układy!! Ja nie przedstawiam twierdzeń o wielkim spisku pośród polskich sędziów, o przynależności ich wszystkich do struktur sprzyjających rzeczywistości PRL. Nie, ja tylko się zastanawiam i pytam. Czy chodzi jedynie o zawodność istoty ludzkiej?? Jakieś, bliżej nieokreślone koligacje, układy?? Kto wie?? Nie wiem. Jedno jest pewne, mój drogi, wbrew temu co głosisz, dysponujemy naprawdę mocną bazą dokumentów, oficjalnych ustaleń. W niektórych przypadkach, rzeczywiście, one są niewystarczalnymi. Ale nie jeśli idzie o głównych komunistycznych przywódców... Tutaj baza dowodów i ustaleń jest mocną i stabilną. Nie ma o czym dyskutować. Prawdę wypowiadają dokumenty, historia. Ona nie jest zawodną, człowiek, owszem...
anonim2014.07.1 22:35
"sąd nie jest w stanie odtworzyć mechanizmów decyzyjnych i określić w nim roli Kociołka, choć już wielu historyków już to zrobiło." Ile można... historycy nie pracują na podstawie procedury karnej. Opracowanie historyka może być pomocą dla sądu, ale nie będzie decydujące w ustalaniu odpowiedzialności karnej konkretnej osoby. Do tego muszą być dowody wymagane przez prawo karne. "Nie wiemy dokładnie jakie były relacje między [...] Zenonem Kliszką, a Stanisławem Kociołkiem" Sąd do określenia odpowiedzialności karnej musi wiedzieć między innymi to. "dziś wsadzanie tego starego człowieka do więzienia byłoby niehumanitarne" Za to strzelanie do ludzi było humanitarne? Uważam, że gdyby mu udowodniono zarzuty, powinien dostać srogi wyrok bez żadnych zawieszeń. Był oskarżony o kierowanie zabójstwem a nie o kradzież kiełbasy. @Sylabariusz "Materiał dowodowy, jaki zebrano przeciw Panu Kociołkowi, był naprawdę bardzo mocnym" Czytałeś uzasadnienie wyroku? Wcale nie był taki mocny. "z zapisem dokumentu się nie dyskutuje. " Nie ma dokumentu, który by jednoznacznie rozstrzygał udział Kociołka w tej zbrodni, np. podpisanego rozkazu użycia broni. Były zeznania świadków, ale Kociołek im zaprzeczał; nie udało się udowodnić, że jego telewizyjne przemówienie było ze świadomością co się stanie; nie udało się udowodnić, że miał kontrolę nad akcją. Historycy mają swoje wnioski, i ja się z nimi zgadzam, ale postępowanie karne rządzi się innymi zasadami niż praca historyka.
anonim2014.07.1 22:47
@Igor Materiał zgromadzony przeciwko Kociołkowi mógł okazać się niewystarczającym, co nie zmienia faktu, iż był dość silnym. Sprawy Kociołka w szczegółach nie znam. W przypadku dyskusji nad tragedią Wybrzeża zawsze bardziej poruszała i porusza mnie bezkarność gen. Jaruzelskiego. Przeciw niemu dysponujemy już bardzo mocnymi dokumentami i ustaleniami. Są to także dokumenty zawierające oficjalne rozkazy, dyspozycje, jakie minister obrony, Generał wówczas otrzymywał. Są to też jego decyzje... Tutaj eksperci, tak natury historycznej, ale, co istotne, także prawnej, są zgodni. Generał ponosi odpowiedzialność bezsprzeczną za wydarzenia z Wybrzeża. To boli, to pali i drażni... A sprawa Kociołka?? Cóż... Pozostaje wierzyć jeszcze bardziej wnikliwej pracy prokuratorskiej i ew. kasacji wyroku...
anonim2014.07.2 12:18
a ja uważam , że powinien zostac skazany na kare więzienia
anonim2014.07.2 20:47
sądy w Polsce to skorumpowane kliki