Wojciechowski: Walizka... tak, to dla premiera odpowiedni znak
Spakowana walizka, którą ABW zostawiło w redakcji „Wprostu”, wydaje się być najwłaściwszym znakiem dla premiera Tuska. Najwyższy czas na pakowanie walizek.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230430
Spakowana walizka, którą ABW zostawiło w redakcji „Wprostu”, wydaje się być najwłaściwszym znakiem dla premiera Tuska. Najwyższy czas na pakowanie walizek.
Z prof. dr. hab. Januszem Gadzinowskim, neonatologiem, pediatrą i byłym rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz jednym z pierwszych sygnatariuszy „Deklaracji wiary” rozmawia Łukasz Kaźmierczak z "Przewodnika Katolickiego".Panie Profesorze, nie zawahał się Pan przed podpisaniem „Deklaracji wiary” lekarzy?
„Policja i prokuratorzy "najechali" siedzibę pisma, które opublikowało kompromitujące dla rządu informacje. Próba zajęcia komputerów była nieudana” – czytamy w „Washington Post”, jednym z największych amerykańskich dzienników. Podkreślono tam ponadto, że szykowany jest już pozew przeciwko „gwałceniu wolności obywatelskich” przez władze Polski. Dziennikarze tygodnika wskazali także, że działania policji zostały przeprowadzone bez decyzji niezawisłego sądu.
Procedurę wykonywania wyroków śmierci zatrzymała nieudana egzekucja z Oklahomy, którą próbowano przeprowadzić w kwietniu. Wówczas to podano dożylnie 38-letniemu Claytonowi Lockettowi mieszkankę substancji, która go nie zabiła. Po zastrzyku mężczyzna wybudził się. Zmarł dopiero po pewnym czasie na zawał serca. Sytuacja ta wywołała duży spór wokół zasadności kary śmierci.
Prokurator generalny Andrzej Seremet na specjalnie zwołanej konferencji powiedział, że działanie prokuratury odnośnie tygodnika "Wprost" była prawidłowa: "Oceniam działania prokuratury jako prawidłowe i mające podstawę prawną". Hipokryzja biła od Seremeta jak nigdy dotąd. Seremet zaznaczył, że do wchodzenia do redakcji mediów dochodzi także w innych krajach. Tu wymienił wizyty służb specjalnych w siedzibach gazet w Wielkiej Brytanii i Francji: "The Guardian", "Daily Mirror" i "L'Equipe". - W tych przypadkach nie chodziło o to, żeby pognębić prasę i zamknąć jej usta, lecz o to, żeby zdobyć określony dowód. Tymi intencjami kierowała się również prokuratura i stąd obecność prokuratorów i funkcjonariuszy ABW w redakcji tygodnika "Wprost" - powiedział Seremet. I dodał: "Ani ja ani prokuratorzy nie chcieliśmy ograniczać wolności mediów, ani ujawniać tajemnicy dziennikarskiej". Prokurator generalny przekonywał, ze interpretacje podsuwane mediom, są błędne, a działania służb były prawidłowe. S
Ostatnie wydarzenia, a także komentarze dziennikarzy i „dziennikarzy” pozwalają – i to jedna z nielicznych dobrych stron tej sytuacji – jasno wytyczyć granicę. Propagandyści, urzędnicy frontu walki ideologicznej z ramienia Tuskolandu, teraz występują już z otwartymi przyłbicami, i nie udają już nawet, że chcą być dziennikarzami. Dla nich wolność słowa, niezależność dziennikarska, wierność tajemnicy dziennikarskiej nie mają znaczenia. Dla nich liczy się tylko, by ich wielki, umiłowany przywódca poczuł się lepiej, i żeby PO nigdy nie straciła władzy.
Te słowa nie powinny zostać pominięte. Metropolita warszawski niezmiernie mocno przypomniał, że nie może być tak, że lekarze są zmuszani do postępowania niezgodnie z sumieniem. A takim zmuszeniem jest obecnie obowiązująca klauzula sumienia, która pozwala im wprawdzie odmówić zabójstwa dziecka nienarodzonego, ale zmusza ich do tego, by wskazali innego killera. I właśnie przeciw temu zapisowi zwrócił się kardynał Nycz.
Na Jasnej Górze podczas Mszy Świętej przed procesją Bożego Ciała metropolita częstochowski arcybiskup Wacław Depo odniósł się do sprawy profesora Bogdana Chazana, który odmówił przeprowadzenia aborcji pacjentce szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie: "Usiłuje się nas przekonać, że ratowanie życia dziecka jest brakiem litości wobec matki i okrutnym cierpieniem, przeciwnicy sumienia stają na stanowisku, że trzeba pozbawić pracy w publicznych szpitalach czy na uniwersytetach medycznych tych lekarzy, którzy podpisali na Jasnej Górze deklarację wiary".
"Dziś chcemy przeprosić eucharystycznego Jezusa za sprzeniewierzanie się Jego przykazaniu miłości, za grzech podziałów i kłótni nie tylko w życiu społecznym i politycznym, ale także w naszym życiu osobistym, na co dzień. Chcemy przeprosić za grzech podziałów w Kościele i wśród wierzących" - mówił w homilii na zakończenie procesji Bożego Ciała, kard. Stanisław Dziwisz przed Bazyliką Mariacką w Krakowie.
Oświadczenie w sprawie zatrzymania ks. Mieczysława W.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Co Pani poczuła, kiedy lekarze przedstawili diagnozę?
Oto fragment oświadczenia Naczelnej Rady Adwokackiej odnośnie wczorajszego skandalicznego zachowania służb publicznych wobec redaktora naczelnego Wprost Sylwestra Latkowskiego:
Telewizja Republika w bardzo obiektywny i rzetelny sposób udeokumentowała wczorajszą sytuację z redakcji tygodnika WPROST, do której przyszli: prokuraturA, ABW i policja w celu konfiskaty wszystkich nośników redakcyjnych na których są zapisy afery podsłuchowej. Wszyscy dziennikarze obecni w redakcji Wprost murem stanęli w obronie wolności słowa i wolności pracy dziennikarskiej. Takie obrazy napawają nadzieją, że polskie media w obliczu tak wielkiego skandalu z jakim mamy obecnie do czynienia potrafią walczyć razem.
Juan Carlos abdykował w nocy na rzecz księcia Filipa, który wstąpił dziś na tron jako Filip VI. Ceremonia nie miała charakteru koronacyjnego, była raczej proklamacją nowego władcy. Zgodnie z zapowiedziami zmianie władcy nie towarzyszyła Msza święta; zrezygnowano także z jakichkolwiek symboli religijnych. Nowy król przysięgał wyłącznie na konstytucję, a nie na Boga i Ewangelię, jak jego poprzednicy.
Ambasadorów Niemiec, Francji, Holandii, Litwy, Wielkiej Brytanii, USA i dwudziestu paru innych krajów nie było w piątek 13 czerwca przed Szpitalem Świętej Rodziny w Warszawie, gdzie trwał wiec poparcia dla prof. Bogdana Chazana, szykanowanego za „Deklarację wiary” i bezkompromisowość w podejściu do nienarodzonego dziecka jako do pełnoprawnego pacjenta. Być może racjonalne argumenty profesora sprawią, że całe to zamieszanie zaowocuje doprecyzowaniem paragrafów dotyczących lekarskiej klauzuli sumienia. Obowiązujące dotąd przepisy wymagają natychmiastowej poprawki, co przyznaje nawet Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Zostały one także zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego przez Naczelną Radę Lekarską jako niezgodne z konstytucyjną zasadą wolności sumienia. Zobowiązanie lekarza, aby w przypadku odmowy wykonania aborcji wskazywał innego, który takie procedury wykonuje, jest zmuszaniem go do współudziału w aborcji. Nie istnieje przecież oficjalna lista aborterów i nie można