Kidawa-Błońska marszałkiem (nie marszałkinią)
- Przede mną jeszcze długa droga, spotkania z klubami, bo to posłowie, parlament wybiera marszałka. O tym, jak to się powiedzie, będę mogła powiedzieć w przyszłym tygodniu - powiedziała Kidawa-Błońska. Stwierdziła też, że będzie „marszałkiem, nie marszałkinią”. Dodała, że jej następcą na stanowisku rzecznika rządu będzie mężczyzna, z którym Ewa Kopacz przeprowadziła już rozmowę.