Wiadomości
Angela Merkel zaprosiła sobie do Niemiec ponad milion imigrantów muzułmańskich, a jej własny kraj nie jest w stanie ich pomieścić. Niemcy, pod wodzą kanclerz, wymyślili więc, że podzielą się zaproszonymi z innymi krajami. I choć to trochę tak, jakbym zaprosił do siebie ludzi, a potem chciał ich upychać po sąsiadach i przekonywał, że są skrajnie niegościnni i niesolidarni, bo nie chcą ich przyjąć, gdy ja się tego domagam, to Niemcy nie widzą w tym najmniejszego obciachu i oskarżają Polskę (i Węgry także) o szowinizm, brak solidarności itd.