17.11.15, 21:13

Gender śle "bukiety z wazeliny" dla premier Szydło

Kongres Kobiet, na ogół promujący inicjatywy summa summarum antykobiece (bo niekatolickie), między innymi ideologię gender... pisze do premier Beaty Szydło z gratulacjami. Feministki, które nie ustają w zwalczaniu normalnej polskości, są "dumne" z faktu, że Szydło staje na czele polskiego rządu.

"Kongres Kobiet pragnie złożyć Pani serdeczne gratulacje z okazji objęcia tak ważnego i odpowiedzialnego stanowiska w polskiej polityce. Kongres Kobiet wspiera wszystkie kobiety, jesteśmy z Pani Dumne. Życzymy siły, wytrwałości i sukcesów w realizacji politycznych projektów" - piszą autorki listu.

"Zwracamy się jednocześnie z prośbą o dostrzeganie w ich obrębie problemów kobiet, które w naszym kraju są ciągle obywatelami drugiej kategorii. Mają te same prawa, ale nie mają tych samych szans i możliwości. Ta nierówność dotyka je zarówno w życiu rodzinnym, jak i zawodowym i publicznym. Kobiety są częściej niż mężczyźni ofiarami wykluczenia ekonomicznego i społecznego, częściej są ofiarami różnych form przemocy - fizycznej, seksualnej, ekonomicznej" - wyliczają feministki.

"Kobiety w naszym kraju mniej zarabiają za tę samą pracę, znacznie częściej niż mężczyźni są obarczone samotną i trudną troską o byt dzieci lub/i osób zależnych, nie mają należytej reprezentacji dla swoich problemów w polityce ani należytej reprezentacji swojego punktu widzenia w mediach. Trzeba to zmienić" - apeluje Kongres Kobiet.

"Przecież wszyscy chcemy żyć w kraju równych praw i szans, w kraju sprawiedliwym i troszczącym się zarówno o obywateli, jak i obywatelski, a często są to dwie różne troski. Wiemy, że Pani Premier jako kobieta doskonale to rozumie" - dodają.

"Kongres Kobiet, zrzeszający tysiące kobiet i mężczyzn, od lat działa na rzecz urealnienia prawa do równego traktowania. Liczymy na wsparcie naszych działań. Liczymy na spotkanie" - piszą na koniec.

List podpisały: Henryka Bochniarz, Magdalena Środka i Dorota Warakomska.

kad

Komentarze

anonim2015.11.16 17:21
Merkel jest kobietą. Wcześniej nie miałem nic przeciwko kobietom przy władzy. Ale patrząc na osiągnięcia Makreli to zaczynam się obawiać.
anonim2015.11.16 17:27
Równe bez poniżania normalnych aby wywyższyć dewiantów.
anonim2015.11.16 17:34
Jeżeli Polska nauka była by powierzona osobą o tak niskim poziomie intelektualnym, to lepiej finansować inne dziedziny.
anonim2015.11.16 17:40
wiedzmy zboczony dupe by wylizaly by byc dalej przy korycie i dostawac kase.
anonim2015.11.16 17:45
Kongres Kobiet (swoją drogą tzw."lewacy" używają skrótu KK w odniesieniu do Kościoła, czego z jakichś powodów nie czynią w stosunku do tej organizacji) chce wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet, podczas gdy tak naprawdę reprezentuje jedynie ich marginalną mniejszość. Ile kobiet przychodzi na przykład na wspierane przezeń tzw."manify" ? - znacznie mniej niż na jedną Mszę Świętą w parafii w której mieszkam. To jest po prostu towarzystwo pań z wielkimi aspiracjami politycznymi i nic więcej. Niektóre ich postulaty są nawet słuszne - tyle, że mają one charakter przede wszystkim propagandowy. Pod ich płaszczykiem kobiety są cały czas agitowane do popierania lewicowo-genderowej ideologii - póki co, z miernym skutkiem.
anonim2015.11.16 17:46
,,Kongres kobiet,, he he, naogladaly sie ,,Seksmisji,, i mysla ze beda rzadzic swiatem, głupie baby.
anonim2015.11.16 19:11
@Eccehomo, to co napisałeś o kobietach z twojej parafii i obecności na "manifie" potwierdza to o czym feministki mówią: większość kobiet ma "wychodne" raz w tygodniu do kościoła . Tradycja, tradycja ....
anonim2015.11.16 19:39
@agnieszka. Domyślam się, że te postulaty feministyczne są Tobie jakoś bliskie. Z tym wychodnym coś na rzeczy faktycznie jest, chociaż to samo można powiedzieć na przykład o wyjściu do fryzjerki, a kiedyś popularną wśród kobiet instytucją był tzw. "magiel". Tradycja nie wyjaśnia jednak wszystkiego - kobiety poszły pierwsze do grobu Pana nie tylko z jej nakazu, lecz przede wszystkim z miłości do Niego. I to one pierwsze odkryły go pustym. Ale tego się raczej nie dowiedzą na "manifie", więc i dlatego nie chce im się na nią chodzić.
anonim2015.11.16 21:19
niestety, nie po drodze mi z feministkami, ale i do magla nie chadzam:) teraz są nowoczesne magle-prasowalnie, a tam oddaje się uprane i odbiera uprasowane. Zero romantyzmu i tradycji. Jednak w przyrodzie nic nie ginie. Nie ma magla ? Jest internet! To magiel o dużo większej sile rażenia no i postępowy, wszak spora rzesza mężczyzn w nim się udziela. A po wiedzę o pustym grobie pańskim i do kościoła chodzić nie trzeba, wszystkiego można dowiedzieć się w "internetowym maglu" , ale może w kościele nie uczą obsługi komputerów. Lepiej jednak poczytać ewangelię, tylko że tak zdobyta wiedza nie ucieszy księdza, niestety.
anonim2015.11.16 21:22
no cóż wypada się jednak przyznać do bywania w "maglu", wszak pisuję na tym portalu:))) Pozdrawiam.
anonim2015.11.16 21:47
Kongres Kobiet? A co na to Kongres Mężczyzn? Nie ma ? No to marksizm się wali.
anonim2015.11.16 21:55
"Kongres Kobiet? A co na to Kongres Mężczyzn? Nie ma ? No to marksizm się wali.".... Nareszcie mądra prawda.....
anonim2015.11.16 22:21
Ja chcę żyć w kraju katolickim, przestrzegającym Prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, bez in vitro które też zabija nienarodzone dzieci, bez aborcji... bez gender. Jeśli ludzie zaangażowani w Kongres Kobiet nie nawrócą się ze swoich poglądów, to do niczego dobrego ich to nie zaprowadzi. W Piśmie Świętym jest napisane, by unikać wszystkiego, co ma choćby pozór zła. I jeśli kobiety te uważają że wciąż brakuje "równouprawnienia", to przydałby się im kurs ewangelizacyjny "NOWE ŻYCIE" na którym otrzymają pełnię miłości Bożej, doświadczą pełnej swojej wartości jako dziecka Bożego, kobiety, uznają się też jako grzesznika odkupionego Najdroższą Krwią Syna Bożego Jezusa Chrystusa, w końcu przyjmą Jezusa jako swojego Jedynego Zbawiciela i Pana stawiając Go w centrum swojego życia i ostatecznie przyjmą dar Ducha Świętego by żyć dalej z Jezusem we Wspólnocie Kościoła. Amen.... wtedy też przestaną wypisywać głupoty związane z wykluczeniami czy przemocami nadzwyczaj przejaskrawionymi oraz głosić że gender jest jedynym wybawieniem z tych problemów. Pozdrawiam.
anonim2015.11.17 3:03
@wyznawca Chrystusa z tego co wiem takim państwem jest Watykan, a Polska na razie przynajmniej takim państwem nie jest, a skoro tak to trzeba przyjąć, że nie wszyscy muszą być wyznawcami Jezusa, a skoro nie są to nie muszą uznawać żadnej swojej grzeszności. Wyobraź sobie ze są na świecie, a więc również i w Polsce ludzie którzy wiedzą co dobre a co złe bez powoływania się na boga. Ewangelizacja przydałaby się bardziej tym którzy deklarując się jako wierzący mają problem z przestrzeganiem dekalogu.
anonim2015.11.17 7:02
@agnieszka. Cóż, muszę Tobie przyznać rację, że ten internet jest jakimś substytutem magla. Masz także sporo racji w tym, że wiary nie powinno się nikomu narzucać na siłę, chociaż z drugiej strony rodzice mają prawo do wychowania dzieci w zgodzie ze swoimi przekonaniami (tak jest chyba nawet zapisane w Konstytucji), co obejmuje możliwość posłania dziecka na lekcje religii w szkole. Piszesz, że nie "wszyscy muszą być wyznawcami Jezusa i dlatego nie muszą uznawać swojej grzeszności". Pewnie nie muszą - skoro jednak "bez powoływania się na boga (Boga) wiedzą co dobre i złe" to oznacza, że sumienie im jakoś tą ich grzeszność podpowiada, chociaż jej w ten sposób nie określają. Tak - zgadzam się, że nam wierzącym ewangelizacja jest również (czasem nawet bardziej) potrzebna, bo jesteśmy takimi samymi (czasem nawet gorszymi) grzesznikami od tych tzw. niewierzących. Jesteśmy jednak w o tyle lepszej sytuacji, że mamy ten "kompas"(np.Dekalog), który wskazuje nam kierunek postępowania. Możemy dzięki niemu coś podpowiedzieć także tym, którzy go zagubili. Przede wszystkim powinniśmy jednak być dla nich przykładem, czego nam niestety często brakuje (grzeszność). Dziękuję Tobie za pozdrowienia, które odwzajemniam.
anonim2015.11.17 8:25
Rajcowne kobietki błyszczą od wazeliny i są teraz bardzo wrażliwe , gdy się kręciły w sejmie co zrobiły dla drugiej kategorii
anonim2015.11.17 12:59
Beata, nie bierz do reki tych życzeń ! Bo będziesz musiała odkażać dłoń !
anonim2015.11.17 21:32
Przeznaczeniem kobiet jest macierzyństwo, a nie robienie kariery. Niech sobie robią kariery nawet w polityce, ale dopiero po wychowaniu swego potomstwa. Tak jak Margaret Thatcher i Golda Meir. Słuszne jest prawo, które przyznaje kobietom niewiele władzy, ponieważ od natury dostały jej naprawdę dużo. One rządzą mężczyznami, którzy rządzą światem.
anonim2015.11.18 8:14
A o czym one chcą rozmawiać z premier? O prezerwatywach czy lesbijkach? A może darmowych wibratorach? Czują, że strumień rządowych dotacji dla ich wygodnych stanowisk może wyschnąć...