Wiadomości
Rząd złożył deklarację i słowa dotrzymał. Do Sejmu trafił właśnie projekt ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin „Za życiem”. Wedle zapowiedzi jest to pierwszy krok do kompleksowego programu, który ma przyczynić się m.in. do lepszej ochrony życia poczętego w Polsce. Projekt ustawy, która jest już na etapie prac w parlamencie, powitały nagłówki w gazetach: „Za 4 tys. rząd chce kupić życie”, „Cztery tysiące za chore dziecko”. Wśród komentarzy publicystów dało się słyszeć i takie, że za 4 tys. zł rząd chce „kupić sobie spokojne sumienie”, że program to „ściema mająca przysłonić głosowanie przeciw życiu”. Zagrzmieli też politycy opozycji twierdząc, że rząd rzuca ochłapy matkom, które mają urodzić chore dzieci. A niektórzy mówili wręcz o tym, że owe 4 tys. zł to „łapówka”. Przytaczam jedynie delikatniejsze komentarze, bo z tymi wygłaszanymi przez środowiska feministyczne trudno w jakikolwiek sposób polemizować. Nie dlatego, że nie ma argumentów. Po prostu nie warto schodzić do tego p