Ekologiczne uprawy  to domena niektórych państw unijnych. CETA jest dla nich dużym zagrożeniem.

Jak informuje portal forsal.pl ''Podpisanie umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą (CETA) zbliża się wielkimi krokami. I to pomimo sprzeciwów europejskich rolników. CETA zniszczy rolnictwo - tak twierdzą przeciwnicy umowy. Przestrzegają przed negatywnymi konsekwencjami dla rolnictwa i zalewem towarów o wątpliwej jakości, w tym żywności genetycznie modyfikowanej. A czy europejskie rolnictwo jest teraz EKO?''

Tymczasem, zgodnie z innymi informacjami można wnioskować, że umowa CETA jest już podpisana, natomiast kwestią czasu jest jej ratyfikacja - jak informuje polskieradio.pl

''W niedzielę szef Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i kanadyjski premier Justin Trudeau podpisali umowę handlową między Unią Europejską a Kanadą. Prawdopodobnie w grudniu Parlament Europejski będzie głosował nad ratyfikacją umowy.

̶  Od wyniku głosowania zależy, czy od przyszłego roku część zapisów traktatu będzie stosowana tymczasowo, czy może umowa zostanie całkowicie odrzucona - wyjaśnia Maria Świetlik z fundacji Akcja Demokracja''

Jak się okazuje, wszystko jeszcze w rękach Europarlamentu. 

''(..)część lewicowa tego gremium jest umowie przeciwna, centrowe partie raczej ją popierają, ale trudno jest powiedzieć jak będą głosowali europarlamentarzyści – tak jak ich rządy, czy jak tego oczekują obywatele''

-informuje ekspertka

Przepisy tymczasowe, które mają obowiązywać od przyszłego roku, dotyczą nie tylko zniesienia ceł. Obejmują też bariery pozataryfowe, współpracę regulacyjną, czyli to wszystko co zagraża możliwości ochrony bezpieczeństwa żywności.

Na razie wyłączona z wejścia w życie jest część obejmująca inwestycje, czyli arbitrażu inwestor przeciw państwu.

Wprawdzie Walonia wynegocjowała, że zostanie skierowane zapytanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ale są to procesy wieloletnie i nie można liczyc na szybki werdykt w tej sprawie w najbliższym czasie.

Rolnictwo ekologiczne będzie poważnie zagrożone, bo w UE powierzchnia ekologicznych upraw sukcesywnie rośnie. Nadal jednak zajmuje tylko niewielką część areału - czyli około 11 milionów hektarów, co stanowiło 6,2 proc. całkowitej powierzchni użytków rolnych w Unii Europejskiej. (Dane Eurostatu na 2015 rok). Trend wzrostowy można było też zauważyć w liczbie zarejestrowanych producentów żywności ,,eko'', których było 271,5 tys. w UE w 2015 r., czyli ponad 5% więcej, niż rok wcześniej.

Największe obszary z uprawami ekologicznymi występują  w Hiszpanii, Włoszech, Francji i Niemczech i jest to ponad połowa upraw w Unii.

Polska zwiększyła powierzchnię upraw ,,eko'' aż o ponad 11%, co działo się od 2010 r. do 2015 r. i jest to 4 proc. wszystkich gruntów rolnych w Polsce.

ab/forsal.pl/polskieradio.pl/fronda.pl