Czarnogóra stoi przed rzeczywistą perspektywą wejścia do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Choć Rosja protestuje, to według zastępcy sekretarza generalnego NATO starania Czarónogóry o członkostwo w Pakcie przebiegają gładko.
Wiceszefowa NATO Rose Gottemoeller powiedziała, że Czarnogóra może zostać członkiem NATO już na wiosnę przyszłego roku. Najpierw parlamenty wszystkich 28 państw członkowskich Sojuszu muszą ratyfikować porozumienie. Jeżeli do tego dojdzie, Czarnogóra stanie się 29. członkiem NATO. Przeciwko temu jednak mocno protestuje Rosja. Wejście Czarnogóry do NATO będzie oznaczać, że kraj ten wychodzi już definitywnie z rosyjskiej strefy wpływów. To z kolei może oznaczać dla Moskwy utrudniony dostęp do Adriatyku. W całym regionie jedynym sojusznikiem Kremla będzie Serbia.
Czarnogóra uważa, że to Moskwa stała za zamachem stanu w dniu wyborów parlamentarnych. Jego celem miało być obalenie prozachodniego rządu.
Do 2006 roku Czarnogóra była jednym krajem z Serbią. Obecnie podczas gdy w Czarnogórze organizowane są ćwiczenia wojskowe NATO, to w Serbii trwają właśnie ćwiczenia "Słowiańskie Braterstwo", w których udział biorą obok Serbów jeszcze Rosjanie i Białorusini.
ol/interia.pl
