Prezydent Karol Nawrocki udzielił wywiadu dla Polsat News i Interii, w którym szeroko odniósł się m.in. do wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. Wyjaśnił, że nie przyjął dotychczas ślubowania od Macieja Berka, ponieważ pojawiły się poważne wątpliwości formalne co do tego, czy w ogóle mógł on kandydować na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wczorajsze ślubowanie Berka w Sejmie to natomiast w przekonaniu głowy państwa „scenariusz istnego cyrku”.
- „My ciągle w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku, czyli potwierdzenie 10 lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego”
- oświadczył Karol Nawrocki.
Podkreślił, że „nie możemy również stawiać w takiej sytuacji Polaków, w której aplikujący do zwykłej codziennej pracy w korporacji, czy to student, czy pracownik, musi wykazać się swoim doświadczeniem, inaczej tej pracy nie dostanie, a pan minister Berek nie musi, bo jest od premiera Donalda Tuska”.
Zaznaczył, że po stronie jego kancelarii „była dobra wola, ale po tym, co się wydarzyło, widzimy, że takie osoby nie mogą być sędziami Trybunału Konstytucyjnego”.
Prezydent zdradził też, że „dysponuje dwoma opiniami prawnymi wybitnych konstytucjonalistów”.
- „Oni mówią wprost o moim obowiązku nieprzyjmowania takiej przysięgi, jeśli są wątpliwości formalne, prawne czy konstytucyjne”
- wyjaśnił.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.