Polityka

Berek: powiedziałem Święczkowskiemu, że może doprowadzić do tragedii

Maciej Berek opisał swoją wersję zdarzeń, do których doszło wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym. Jego zdaniem winę za eskalację sporu wokół TK ponosi Bogdan Święczkowski i politycy, którzy wzywają do obrony Trybunału.

1 min czytania
Maciej Berek
Maciej Berek · fot. screenshot YouTube - KPRM

Wczoraj, w oczywisty sposób wbrew przepisom Konstytucji, ślubowanie złożył wybrany przez parlament na sędziego TK Maciej Berek. Były już minister w rządzie Tuska złożył ślubowanie wobec marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, co zostało zaprotokołowane przez notariusza. 

Następnie były minister udał się do siedziby Trybunały Konstytucyjnego, ale nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa organu, Bogdana Święczkowskiego. Przed TK cały czas trwają demonstracje klubów Gazety Polskiej oraz Ruchu Obrony Granic. Doszło także do przepychanek ze służbami mundurowymi. 

„Personalną odpowiedzialność za to ponosi sędzia Święczkowski, ponoszą ci politycy, którzy wzbudzają te emocje społeczne, zapraszają tam ludzi. To jest odpowiedzialność co najmniej moralna. Wołanie ludzi do obrony, przed czym, przed kim?” – powiedział Berek na antenie Polsat News. 

Ujawnił także fragment swojej rozmowy z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim. 

„Powiedziałem sędziemu Święczkowskiemu w pierwszym zdaniu, że ponosi personalną odpowiedzialność za to, co się dzieje przed budynkiem Trybunału. To są rzeczy niedopuszczalne. (...) Nie wolno grać w ten sposób na emocjach ludzkich, bo to może doprowadzić do tragedii” – mówił Berek. 

Według relacji Berka, to Święczkowski wepchnął się przed niego w drzwiach, a następnie wypchnął go z korytarza. Berek złożył w związku z tym doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. 

„Wepchnął się przede mnie, tak żeby mnie wypchnąć z tego wejścia i powiedział, że Berek tam nie wejdzie” – powiedział. 

Dodał również, że nie doszło do żadnej szarpaniny z Święczkowskim. „Nie było żadnej szarpaniny. Ja się z panem Święczkowskim szarpać nie będę, trzeba zachować jakąś godność” – stwierdził Berek. 

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej