Polityka

Święczkowski: Berek mógł naruszyć moją nietykalność

Prezes TK Bogdan Święczkowski opisał, co działo się wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym po nielegalnym zaprzysiężeniu Macieja Berka na sędziego. „Starcia nie było, być może pan Berek mnie dotknął” – powiedział.

2 min czytania
Prezes TK Bogdan Święczkowski
Prezes TK Bogdan Święczkowski · fot. gov.pl

Wczoraj, po ślubowaniu, jakie Maciej Berek złożył wobec Włodzimierza Czarzastego w obecności notariusza, doszło do incydentu w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Berek udał się tam, aby złożyć niezbędne dokumenty i sformalizować swoje obowiązki w TK. 

Ślubowanie odbyło się dzień po tym, jak Komisja Wenecka wydała opinię, zgodnie z którą możliwe jest ślubowanie wobec Marszałka Sejmu, jeśli Prezydent utrudnia bądź opóźnia tę procedurę. 

Obecny prezes TK Bogdan Święczkowski uważa, że ślubowanie wobec Czarzastego oraz próba siłowego przejęcia TK nosił znamiona „zamachu stanu”. W jego ocenie rząd Tuska usiłuje „małymi kroczkami zupełnie zmienić ustrój Rzeczpospolitej”. 

Święczkowski opisał również, co miało miejsce w siedzibie TK po przybyciu na miejsce Macieja Berka. 

„Chcąc uniknąć zarzutów dla kolejnych strażników Straży Trybunalskiej uznałem, że należy interweniować, kiedy sędzia Patyra naruszył zarządzenie porządkowe i próbował wprowadzić osoby nie będące sędziami do części sędziowskiej. Stanąłem w drzwiach i nie przepuściłem pana Berka, który nie objął urzędu sędziego i poinformowałem, że jeżeli chcą się spotkać i rozmawiać wszyscy wspólnie, to zapraszam do saloniku, salonik jest dla nich otwarty” – relacjonował Święczkowski. 

„Starcia nie było, być może pan Berek mnie dotknął, to można powiedzieć, że on mógł ewentualnie dopuścić się naruszenia mojej nietykalności (…) Ja zawsze będę dbał o to, żeby prawo było przestrzegane, a szczególnie w Trybunale Konstytucyjnym. Jest nagranie z kamery trybunalskich całej tej sytuacji” – dodał. 

Święczkowski podkreślił, że nie ma zamiaru upubliczniać nagrań, jednak przekaże je organom ścigania, jeśli zajdzie taka potrzeba. 

„Bardzo jasno chcę powiedzieć, że nie pozwolę na to, żeby ktokolwiek łamał prawo jeszcze w ramach Trybunału Konstytucyjnego. Choć bym miał osobiście interweniować. Nie zastraszycie mnie ani innych sędziów z Trybunału” – podkreślił sędzia.

Źródło: fronda.pl, polsat news

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej