Wiadomości

Z internetu: Stepan Bandera podszywał się za Polaka

Jak możemy się dowiedzieć z licznych źródeł, Stepan Bandera po wojnie mieszkał w Monachium pod przybranym nazwiskiem Stefan Popel. Nie był to przypadkowy szczegół biografii przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Przed wybuchem II wojny światowej Bandera został skazany przez polski sąd za kierowanie organizacją odpowiedzialną za zamordowanie ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Wyrok śmierci zamieniono mu na dożywotnie więzienie.

3 min czytania
Stefan Bandera
Stefan Bandera · fot. Screenshot - YouTube

Pieracki został zastrzelony 15 czerwca 1934 roku w Warszawie przez działacza OUN Hryhorija Maciejkę. Bandera nie nacisnął spustu, ale sąd uznał go za jednego z organizatorów zamachu: miał uczestniczyć w przygotowaniu operacji, finansowaniu jej i przekazaniu broni. Po agresji Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę we wrześniu 1939 roku wydostał się z więzienia i wrócił do działalności nacjonalistycznej.

„Stefan Popel” miał nie przypominać poszukiwanego terrorysty

Po 1945 roku nazwisko Bandery było dobrze znane nie tylko służbom sowieckim, lecz również Polakom pamiętającym zamach na ministra II Rzeczypospolitej oraz terror prowadzony przez OUN. Ukrywając się jako Stefan Popel, przyjmował więc tożsamość brzmiącą po polsku. Taka przykrywka mogła odsuwać podejrzenia i utrudniać rozpoznanie człowieka, który miał podstawy obawiać się zarówno sowieckiego zamachu, jak i odwetu ze strony osób związanych z jego polskimi ofiarami.

Pewne jest, że fałszywa tożsamość miała chronić Banderę i jego rodzinę, utrudniać służbom ustalenie miejsca zamieszkania oraz maskować obecność przywódcy OUN-B w Republice Federalnej Niemiec. Amerykański tygodnik „Time”, opisując jego śmierć w 1959 roku, podawał, że w Monachium żył właśnie jako Stefan Popel i korzystał z ochrony osobistych strażników.

Był to ponury paradoks: człowiek skazany za udział w zamordowaniu polskiego ministra oraz stojący na czele antypolskiej organizacji posługiwał się polsko brzmiącym nazwiskiem, kiedy sam potrzebował bezpiecznej przykrywki.

Bandera nie był jedynie działaczem walczącym o niepodległość Ukrainy, jak próbują przedstawiać go jego współcześni apologeci. Kierował skrajnie nacjonalistycznym ruchem opartym na przemocy, kulcie przywódcy, dyscyplinie organizacyjnej i przekonaniu, że terror jest dopuszczalnym narzędziem politycznym. Instytut Pamięci Narodowej określa go jako przywódcę radykalnego ukraińskiego nacjonalizmu i organizatora środowiska, które dokonywało zamachów również na Ukraińcach sprzeciwiających się OUN.

Banderowski faszyzm nie kończył się na walce z Polską

Ideologia OUN czerpała z międzywojennego faszyzmu, radykalnego nacjonalizmu i modelu państwa podporządkowanego jednej organizacji oraz jednemu wodzowi. Bandera uważał siebie za niezastąpionego lidera ukraińskiej rewolucji na wzór Hitlera i niemieckiego narodowego socjalizmu. Nie tolerował konkurencji, odrzucał demokratyczne mechanizmy i prowadził bezwzględną walkę również przeciwko innym ukraińskim nacjonalistom. Jego biografia autorstwa Grzegorza Rossolińskiego-Liebego opisuje OUN jako jeden z najbardziej brutalnych europejskich ruchów nacjonalistycznych XX wieku, a kult Bandery – co szczególnie istotne - jako próbę oddzielenia postaci wodza od zbrodniczego charakteru stworzonego wokół niego ruchu.

W 1941 roku frakcja Bandery próbowała wykorzystać niemiecki atak na Związek Sowiecki do ogłoszenia powstania państwa ukraińskiego. Nie zmienia to faktu, że OUN wcześniej współpracowała z niemieckimi strukturami wojskowymi, przyjmowała pomoc i szkolenie, a jej ideologia była wroga Polakom, Żydom, Rosjanom oraz wszystkim przeciwnikom politycznym. Bandera nie był demokratą zdradzonym przez Hitlera, lecz autorytarnym nacjonalistą, który liczył na wykorzystanie III Rzeszy do realizacji własnego projektu politycznego. Historycy analizują jego działalność w kontekście faszyzmu, przemocy politycznej, ludobójstwa i kultu jednostki.

Równie brutalny miał być w życiu prywatnym. Według relacji przytaczanych w opracowaniach biograficznych Bandera zachowywał się agresywnie wobec żony Jarosławy, urządzał awantury, zdradzał ją i miał stosować wobec niej przemoc fizyczną, jak podają źródła powołujące się na informacje pochodzące ze wspomnień osób z otoczenia rodziny i powojennej emigracji.

Nie natomiast wątpliwości, że podporządkował rodzinę konspiracji oraz własnym ambicjom politycznym. Nie prowadził zwykłego życia zawodowego. Utrzymywał się ze środków organizacyjnych i pieniędzy przeznaczanych na działalność emigracyjnych struktur OUN. Brytyjski wywiad współpracował z jego środowiskiem przy przerzucaniu agentów na Ukrainę, choć CIA uważała samego Banderę za fanatycznego, trudnego do kontrolowania i obciążonego reputacją terrorysty.

Podtrzymywanie zbrojnego podziemia miało dla Bandery również znaczenie osobiste. Dopóki na Ukrainie działali ludzie uznający jego zwierzchnictwo, mógł przedstawiać się zachodnim służbom jako przywódca realnej siły politycznej i wojskowej. Cena była płacona życiem kolejnych konspiratorów, których sowiecki aparat bezpieczeństwa rozpracowywał, przejmował lub likwidował.

15 października 1959 roku Bandera został zamordowany w Monachium przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego. Zginął pod nazwiskiem Stefan Popel – człowiek skazany za organizowanie zabójstwa polskiego ministra do końca życia korzystał więc z tożsamości, która miała ukrywać jego prawdziwe nazwisko oraz zbrodniczą przeszłość i działalność już pod przykryciem.

Źródło: mp/IPN, Time, odtajnione materiały wywiadowcze USA, Euronews, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej