W wypadku zginęło 12 osób, 10 zaś zostało rannych. Rodzinom ofiar kondolencje przekazał już węgierski premier Peter Magyar.
Jak podał węgierski portal hvg.hu, w autokarze podróżowało 57 osób oraz 2 kierowców. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy. Mężczyzna został już zatrzymany przez węgierską policję.
„To była pielgrzymka z Podkarpacia. Organizowało ją biuro podróży. Autokar wracał z Medjugorie. Planowo o 6:00 rano powinni być już na miejscu w Polsce. Niestety, doszło do wypadku” – powiedział w rozmowie z Faktem Tadeusz Dykas – właściciel firmy przewozowej Michael, do której należał autokar.
Dykas podkreślił, że autokar był prowadzony przez doświadczonych i znających drogę kierowców.
„Ciężko mi jest cokolwiek powiedzieć na temat okoliczności wypadku, bo na ten moment nie mam żadnej informacji. Wiem tyle, co z mediów. Autokar prowadzili doświadczeni kierowcy, którzy tę trasę pokonywali wielokrotnie” – stwierdził.
„Jesteśmy na miejscu, przyjechaliśmy tutaj autokarem zastępczym. Czekamy na jakieś informacje, gdzie trzeba podjechać po te osoby, żeby je zabrać do Polski. To bardzo ciężka sytuacja. Nie jest łatwo. Zginęło tyle osób...” – dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.