W nocy z 15 na 16 sierpnia na Węgrzech z jezdni wypadł autokar wiozący polskich pielgrzymów z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Pielgrzymi wracali do domów, do okolic Jasła w województwie podkarpackim.
W wyniku wypadku zmarło 12 osób, 10 zaś zostało rannych. Łącznie autokar wiózł 57 pielgrzymów, kierowany był przez 2 kierowców. Najprawdopodobniej przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy. Mężczyzna został zatrzymany przez węgierską policję.
Kondolencje rodzinom ofiar złożyli prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, a także rządzący na Węgrzech Peter Magyar.
Wyrazy współczucia przekazał także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz zapowiedział wszczęcie śledztwa przez polską prokuraturę.
„Prokuratura działa - podejmujemy natychmiastowe czynności w celu pełnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tej tragedii” – powiedział Żurek.
„Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi” – dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.