Katarzyna Adamiak pytała Bronisława Wildsteina na antenie Radia Wnet o to, co jeszcze po ostatnich aferach musi się wydarzyć, aby obóz Donalda Tuska stracił władzę. W odpowiedzi publicysta podkreślił, że „Polacy muszą się wreszcie obudzić”.
- „Te afery ujawniają model funkcjonowania systemu [...] który ekipa Tuska konserwowała i rozbudowała. To jest oligarchia postkomunistyczna, która zakorzeniła się w Polsce jeszcze w latach 90”
- stwierdził.
- „To, co widzimy dziś w służbie zdrowia, a w soczewce w Szpitalu Południowym, pokazuje, jak funkcjonuje ten system. Ten system to jest oligarchia – władza nielicznych w swoim interesie”
- dodał.
Jako na przykład działalności tego systemu wskazał na „ostentacyjne dysponowanie pieniędzmi KPO, które pożyczyliśmy i będziemy musieli spłacać”, z których część trafiła na luksusowe dobra konkretnych przedsiębiorców.
- „(…) teraz Najwyższa Izba Kontroli zanalizowała i pokazała, że ogromne pieniądze szły na zupełnie inne rzeczy, te jachty symboliczne, sauny, klub swingersów. Może obywatel powie: co mnie to obchodzi? Powinno go to obchodzić, bo te pieniądze nie idą na rozwój polskiej gospodarki, tylko, jak wspomniałem, na dobra luksusowe dla zaprzyjaźnionych, ale on będzie płacił za to”
- zaznaczył.
Dziennikarz zwrócił też uwagę na podporządkowanie polskiej władzy Brukseli.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.