Polityka

„W tym nie ma ani milimetra prawdy” - Kaczyński mocno odpowiada Tuskowi

Jarosław Kaczyński ostro odpowiedział na piątkowe wystąpienie Donalda Tuska dotyczące Zondacrypto. Prezes PiS zarzucił premierowi przedstawianie fałszywych twierdzeń i sugerował, że cała sprawa może być wykorzystywana politycznie do uderzenia w prawicę.

2 min czytania
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński · fot. Screenshot - YouTube/Janusz Jaskółka - videoparlament

Tusk z mównicy sejmowej mówił, że Zondacrypto miała przez długi czas „infiltrować państwo polskie”, a ludzie związani z firmą mieli docierać do najwyższych szczebli władzy. Premier pytał też, czy za rządów PiS „można było kupić ułaskawienie” i ile miałoby ono kosztować.

Kaczyński, pytany później przez dziennikarzy na sejmowym korytarzu, zdecydowanie odrzucił te sugestie.

– W Sejmie, i to ze strony premiera, padło mnóstwo fałszywych zeznań, fałszywych stwierdzeń, ale opartych o jakąś operację, którą niektórzy uważają za rozpoczętą jakieś 1,5 roku temu i już z celem związanym z wyborami, to znaczy skompromitować prawicę – mówił.

Dodał, że w wystąpieniu premiera pojawiło się również jego nazwisko.

– W tym nie ma ani milimetra prawdy – podkreślił prezes PiS.

Kaczyński: „To jest prowokacja”

Kaczyński podkreślił, że sam nigdy nie miał nic wspólnego z kryptowalutami i przez długi czas nie wiedział, kim jest Przemysław Kral. Zapowiedział również, że sprawa powinna zostać w przyszłości dokładnie wyjaśniona.

– Widać mniej więcej, w jaki sposób jest to załatwiane. To na pewno swego czasu stanie się przedmiotem jakiegoś poważnego postępowania, ale dopiero kiedy w Polsce będzie przywrócona praworządność i miejmy nadzieję, że wtedy dojdziemy do prawdy – powiedział.

Prezes PiS został również zapytany o sugestie Tuska, że Karol Nawrocki miał obiecywać ułaskawienie Przemysławowi Kralowi. Kaczyński odpowiedział ironią.

– To ja mogę powiedzieć, że Tusk obiecał Kralowi nie tylko ułaskawienie, ale że ucieknie ze wszystkimi zarobionymi pieniędzmi na Wyspy Kanaryjskie, do Dubaju czy innego raju podatkowego. Powiedzieć można wszystko. Mowa jak papier, wszystko wytrzyma, a sprawdzenie tego w porządnym śledztwie pokaże, jak to naprawdę było. To jest prowokacja – mówił z ironicznią.

Kaczyński nie wykluczył przy tym, że niektórzy politycy prawicy mogli na własną rękę utrzymywać kontakty z Kralem.

– To nie ma nic wspólnego z partią, to nie ma nic wspólnego z kierownictwem partii – zaznaczył.

Źródło: mp/wPolsce24, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej