Schmid wprawdzie wychowywał się w rodzinie katolickiej, ale wiarę stracił w szkole średniej, by najpierw przyjąć ateizm, a następnie agnostycyzm. Problemem dla niego było „ewolucyjne cierpienie zwierząt”. Jak twierdzi, po ok. dekadzie intelektualnych dociekań doszedł do wiary w Boga. Wpływ na niego miało dwóch filozofów – Joshua Rasmussen i Alexander Pruss – oraz przedstawione przez nich argumenty z przygodności.
Swoje nawrócenie Schmid przypisuje łasce Bożej. Jak powiedział o swoim powrocie do wiary: „nie było moim dziełem”. Dodał też, że skoro „nawrócenie jest darem łaski”, to sam Bóg doprowadził go do katolicyzmu. Choć jednocześnie zwraca uwagę na wpływ czynników intelektualnych, takich jak analiza cudów, np. związanych z o. Pio, Lourdes, Fatimą czy cudów eucharystycznych. Były agnostyk głęboko przemyślał swoje poprzednie zastrzeżenia wobec katolicyzmu. Na swoim założonym w 2020 r. kanale skupiał się głównie na filozofii i religii, poddając krytyce argumenty teistyczne. Poruszał też tematykę związaną z metafizyką, metaetyką i epistemologią.
Schmid prowadził debaty, zamieszczał wywiady, reagował na treści publikowane przez „głównie teistycznych, chrześcijańskich i katolickich twórców”. Jednak z czasem jego punkt widzenia uległ zmianie. Po ogłoszeniu 21 sierpnia swojego nawrócenia, zaczął publikować nagrania o najlepszych argumentach za istnieniem Boga i odpowiedziach na „najlepsze zastrzeżenia wobec katolicyzmu”.
Trent Horn, amerykański apologeta katolicki, określił Schmida mianem „jednego z (...) najbystrzejszych krytyków”, jacy mu się przeciwstawiali. Przeprowadził też z nim dwugodzinny wywiad i chwalił jego rygoryzm w debacie filozoficznej i teologicznej. Horn uważa, że wiele nauczył się słuchając kontrargumentów Schmida: „Pomogło to mi na mojej drodze i w próbie rozwoju jako apologeta i filozof”.
jjf/ewtnnews.com
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.