To pierwszy proces, podczas którego część materiału zgromadzonego w trwającym od czterech lat śledztwie zostanie publicznie skonfrontowana przed sądem. Oskarżony zaprzecza udziałowi w sabotażu, a władze Ukrainy konsekwentnie odrzucają zarzuty o państwowe zaangażowanie w operację.
Według Reutersa niemieccy śledczy uważają, że 50-letni Serhij K. kierował grupą, w której znajdowali się m.in. zawodowi nurkowie i specjalista od materiałów wybuchowych. Prokuratura twierdzi, że operacja miała zostać przeprowadzona na rzecz niezidentyfikowanych ukraińskich podmiotów państwowych.
Serhij K. nie przyznaje się do udziału w wysadzeniu gazociągów.
26 września 2022 roku eksplozje rozerwały trzy z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2 w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Wybuchy były tak silne, że zarejestrowały je szwedzkie stacje sejsmologiczne.
Śledczy: jacht, fałszywe dokumenty i wojskowe materiały wybuchowe
Według aktu oskarżenia grupa miała wynająć w Rostocku jacht, posługując się fałszywymi dokumentami. Następnie jednostka wypłynęła w rejon Bornholmu, gdzie nurkowie mieli umieścić na dnie Bałtyku ładunki wybuchowe wyposażone w zapalniki czasowe.
Associated Press podaje, że według prokuratury chodziło o co najmniej cztery ładunki ważące od 14 do 27 kilogramów, umieszczone na głębokości około 70–80 metrów.
Reuters informuje natomiast, że wykorzystano specjalistyczne materiały wybuchowe klasy wojskowej. Serhij K. miał przyjechać do Niemiec przez Polskę około trzech tygodni przed operacją, używając sfałszowanego ukraińskiego paszportu.
Prokuratura zarzuca mu m.in. spowodowanie eksplozji, zniszczenie infrastruktury, zakłócenie funkcjonowania usług publicznych oraz współudział w zbrodni wojennej polegającej na ataku na obiekty cywilne. Hamburski sąd, dopuszczając akt oskarżenia do procesu, uznał, że istnieje wystarczające podejrzenie popełnienia tych czynów.
Według niemieckich śledczych celem operacji miało być trwałe przerwanie dostaw rosyjskiego gazu i ograniczenie wpływów finansowych Moskwy wykorzystywanych do prowadzenia wojny przeciw Ukrainie.
Znaczenie procesu wykracza jednak daleko poza odpowiedzialność jednego oskarżonego. Nord Stream 1 był przez lata najważniejszą trasą dostaw rosyjskiego gazu bezpośrednio do Niemiec. Reuters przypomina, że przed załamaniem tych dostaw Niemcy sprowadzały tą drogą około połowy importowanego gazu. Nord Stream 2 był już zbudowany, ale przed rosyjską inwazją na Ukrainę Berlin wstrzymał proces jego certyfikacji.
Niemiecka prokuratura twierdzi obecnie, że Serhij K. działał wspólnie z innymi osobami związanymi z ukraińskim wojskiem. Kijów stanowczo zaprzecza jednak, aby ukraińskie państwo odpowiadało za wysadzenie gazociągów.
Sprawa jest wyjątkowo drażliwa politycznie również dlatego, że Niemcy pozostają jednym z najważniejszych europejskich dostawców pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Serhij K. został zatrzymany we Włoszech w 2025 roku na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, a następnie przekazany Niemcom. Drugi podejrzany, którego prokuratura uważa za jednego z nurków uczestniczących w operacji, został zatrzymany w Chorwacji i walczy z ekstradycją.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.