„To od nas zależy przejęcie władzy przez prawicę” – rozmowa z Waldemarem Budą, eurodeputowanym z ramienia PiS, obecnie członkiem Stowarzyszenia Rozwój Plus
Elżbieta Jarszak: Im bliżej wyborów parlamentarnych, tym intensywniejsze działania partii i ugrupowań, między innymi Pańskiej formacji. Kilka dni temu odbyły się Kongres i konwencja, a we wrześniu Ogólnopolskie Forum Samorządowe… Czy to już początek kampanii wyborczej?
Waldemar Buda: Dzisiaj powiedzenie, czy coś jest już kampanią, czy jeszcze nie, jest bardzo płynne. W praktyce kampania trwa od kolejnego dnia tuż po wyborach. My pracujemy, działamy i efekty widać choćby w ostatnich sondażach. W każdym z nich przekraczamy próg wyborczy i nasze poparcie rośnie.
E. J.: Dla Stowarzyszenia to bardzo dobre wieści, ale czy jesteście gotowi do zmian na scenie politycznej?
W. B.: Tak. I mamy wiele propozycji, na przykład dla samorządowców. We wrześniu na Ogólnopolskie Forum Samorządowe w Tomaszowie Mazowieckim przybyło kilkuset samorządowców. To pokazuje, że są osoby, które nie chcą zapisywać się do partii, ale w Stowarzyszeniu chętnie działają. Przygotowujemy się do wyborów i będziemy działać samodzielnie. Powiem więcej: to od nas zależy, czy będzie możliwość zmiany obecnego rządu i przejęcia władzy przez prawicę. Sondaże pokazują, że sejmową większość można uzyskać tylko wtedy, kiedy Rozwój Plus wejdzie ze swoimi mandatami. Wszyscy na prawicy powinni więc chuchać i dmuchać na to, żebyśmy po pierwsze przekroczyli próg, a po drugie mieli jak najwyższe poparcie. I jeszcze jedno – nie jesteśmy w kontrze do żadnej partii, choć próbuje się nas skonfliktować.
E. J.: Ale jednak konflikt interesów nastąpił. Pojawienie się Stowarzyszenia najsilniej uderzyło w Prawo i Sprawiedliwość, którego notowania wyraźnie spadły. Inicjatywa Mateusza Morawieckiego doprowadziła też do utworzenia odrębnego klubu parlamentarnego, do którego przeszło aż 40 posłów i 1 senator.
W. B.: My nikogo nie przeciągamy z innych partii. To była oferta, z której posłowie po prostu skorzystali. Co do notowań... Proszę zwrócić uwagę, że jest mnóstwo wyborców, którzy odchodzą z Prawa i Sprawiedliwości z jakichś powodów. Oni już dawno odeszli, a my na to nie wpływamy. Prawo i Sprawiedliwość miało w 2019 roku 45% poparcia, w 2023 roku 35%, a teraz ma 18%. Ci ludzie już odeszli. Ja bym sobie życzył – i każdemu powinno na tym zależeć – żeby ci wyborcy nie przeszli do PSL czy do Donalda Tuska, tylko znaleźli schronienie u nas, w Rozwoju Plus. To będzie kiedyś wspólny obóz, jeśli mówimy o stworzeniu w przyszłości jakiejś koalicji.
E. J.: Czyli zakładacie, że dzięki wam prawa strona nie straci, a zyska?
W. B.: Dokładnie. Jeśli ktoś czuje się zniechęcony jakąś partią czy tym duopolem, który teraz funkcjonuje, to proszę bardzo – właśnie dla takich osób mamy ofertę. My nie jesteśmy i nie będziemy agresywni. Nie będziemy nikogo wydzierać ani wyrywać, tak jak to się nam przypisuje. Po prostu bardzo spokojnie będziemy działać, aby Rozwój Plus stał się kluczowym elementem nowej, szerokiej układanki na prawej stronie sceny politycznej.
E. J.: Dziękuję za rozmowę.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.