Polska

Uczniowie z bronią na strzelnicach – powstaje nowa podstawa programowa

Strzelanie z prawdziwej broni palnej, reagowanie na zagrożenie ze strony dronów, ewakuacja i przygotowanie do przetrwania przez 72 godziny bez zewnętrznej pomocy. Tak mogą wyglądać nowe lekcje edukacji dla bezpieczeństwa w polskich szkołach.

2 min czytania
Uczniowie na strzelnicach
Uczniowie na strzelnicach · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Eksperci Instytutu Badań Edukacyjnych proponują gruntowną zmianę podstawy programowej. Problem w tym, że nauczyciele i samorządowcy alarmują o braku odpowiedniego przygotowania, sprzętu i pieniędzy.

Szczegóły projektu opisał w poniedziałek, 26 października, „Dziennik Gazeta Prawna”. Przygotowane przez Instytut Badań Edukacyjnych propozycje dotyczą przede wszystkim szkół ponadpodstawowych. Dotychczasowe przekazywanie wiedzy teoretycznej ma w znacznie większym stopniu ustąpić ćwiczeniom praktycznym.

Strzelanie z ostrej amunicji?

Jednym z najbardziej znaczących elementów projektu jest wprowadzenie praktycznego szkolenia strzeleckiego. W dokumencie znalazł się zapis, zgodnie z którym uczeń „uczestniczy w szkoleniu strzeleckim, oddając strzały z długiej broni palnej”.

Autorzy propozycji przewidują również zajęcia z wykorzystaniem replik ASG, dronów, masek przeciwgazowych, defibrylatorów AED oraz sprzętu do orientacji w terenie. Młodzież miałaby ćwiczyć ewakuację, udzielanie pierwszej pomocy i reagowanie na zagrożenia związane z użyciem broni masowego rażenia.

Nowością będzie także nauka przygotowywania zestawu przetrwania, pozwalającego funkcjonować przez co najmniej 72 godziny w sytuacji kryzysowej.

Dr hab. Ilona Urych, kierująca zespołem odpowiedzialnym za przygotowanie podstawy programowej, wyjaśnia, że szkolenie strzeleckie powinno odbywać się przede wszystkim w odpowiednio przygotowanych obiektach.

– Idealną sytuacją byłoby, gdyby zajęcia odbywały się na strzelnicy, np. we współpracy z jednostką wojskową – powiedziała „DGP”.

Ekspertka przyznaje jednak, że realizacja tych planów będzie wymagała dodatkowych środków na wyposażenie placówek oraz szkolenie nauczycieli.

Znacznie większy sceptycyzm wyraża Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ „Forum-Oświata”, który wskazuje, że obecna kadra pedagogiczna nie jest przygotowana do prowadzenia ćwiczeń militarnych.

– Musieliby przejść profesjonalne przeszkolenie strzeleckie i zdobyć odpowiednie licencje. To wymaga czasu i pieniędzy – podkreślił w rozmowie z gazetą.

Podobne zastrzeżenia zgłaszają samorządowcy. Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich zwraca uwagę, że szkoły nie dysponują odpowiednią infrastrukturą, a zakup wyposażenia i organizacja dojazdów na strzelnice oznaczałyby poważne obciążenie finansowe.

– Ta podstawa programowa to typowy przykład potrzebnego działania, ale niestety bez narzędzi do realizacji – ocenił.

Problemem pozostaje również dostępność strzelnic. Według informacji „DGP” w całej Polsce funkcjonuje około 800 takich obiektów. Ich liczba może okazać się niewystarczająca do przeprowadzenia regularnych zajęć dla wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych.

Wątpliwości dotyczą także bezpieczeństwa samych zajęć. W kontekście wcześniejszych niebezpiecznych incydentów w placówkach oświatowych szczególnego znaczenia nabiera kwestia kwalifikacji instruktorów, nadzoru nad uczniami oraz warunków przechowywania i wykorzystywania broni.

Źródło: mp/Dziennik Gazeta Prawna, PAP, Instytut Badań Edukacyjnych, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej