Polityka

Tusk straszy resort Pełczyńskiej-Nałęcz rozliczeniami

Donald Tusk zapowiada szczegółowe rozliczenie miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. Zapowiada też powierzenie resortu osobie, którą darzy pełnym zaufaniem. W tle pozostaje konflikt polityczny z byłą minister i jej burzliwe rozstanie z Polską 2050.

2 min czytania
Donald Tusk
Donald Tusk · fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka - videoparlament)

Podczas poniedziałkowego briefingu prasowego w Hanoi Donald Tusk odniósł się do sytuacji w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, którym do niedawna kierowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Szef rządu podkreślił, że Polska znajduje się na końcowym etapie pozyskiwania i rozliczania środków unijnych, przede wszystkim z Krajowego Planu Odbudowy.

– Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro. My musimy to skutecznie rozliczyć. I tam jest naprawdę dużo do nadrobienia – powiedział premier, cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową.

Czy Tusk ma już następczynię/następcę?

Premier zapowiedział, że wybór nowej szefowej / szefa resortu będzie uzależniony przede wszystkim od jej „kompetencji i zdolności do doprowadzenia procesu rozliczania unijnych funduszy do końca”.

– I ja zaproponuję ten resort osobie, co do której będę miał stuprocentową pewność, zaufanie, że dobrze do końca rozliczy ten wielki projekt, bo mówimy o miliardach euro dla Polski – podkreślił Tusk.

Tusk przyznał, że rozważa dwie kandydatury. Obie dotyczą kobiet niezwiązanych z partiami politycznymi, które – jak zapewnia premier – są odpowiednio przygotowane do zarządzania ministerstwem. Nazwisko nowej minister ma zostać ogłoszone po jego powrocie z podróży do Indii i Wietnamu.

Tusk nie zamierzał jednak ukrywać dystansu wobec byłej współpracowniczki.

– To nie była moja decyzja, to nie ja ją wyrzucałem z jej partii. Wszyscy, którzy poznali panią ministrę, wiedzą dobrze, co się stało – stwierdził.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację z udziału w rządzie w czwartek, 22 października. Poinformowała również o odejściu z kierownictwa Polski 2050. Swoją decyzję uzasadniała przekonaniem, że „wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki”.

Rozwój wydarzeń pokazał skalę napięć wewnątrz ugrupowania. Zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu byłej minister z partii, zarzucając jej działanie na szkodę formacji. Sama zainteresowana określiła tę decyzję jako „wygnanie za myślozbrodnię”.

W czasie kierowania ministerstwem Pełczyńska-Nałęcz nadzorowała realizację KPO i negocjacje z Komisją Europejską. Jej resort wynegocjował sześć rewizji programu, zmieniających część warunków realizacji reform i inwestycji. Jeszcze 30 września była minister przekonywała, że wszystkie środki przewidziane dla Polski zostaną zainwestowane.

Źródło: mp/PAP/IAR, Radio Szczecin, RMF24, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej