Podczas poniedziałkowego briefingu prasowego w Hanoi Donald Tusk odniósł się do sytuacji w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, którym do niedawna kierowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Szef rządu podkreślił, że Polska znajduje się na końcowym etapie pozyskiwania i rozliczania środków unijnych, przede wszystkim z Krajowego Planu Odbudowy.
– Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro. My musimy to skutecznie rozliczyć. I tam jest naprawdę dużo do nadrobienia – powiedział premier, cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową.
Czy Tusk ma już następczynię/następcę?
Premier zapowiedział, że wybór nowej szefowej / szefa resortu będzie uzależniony przede wszystkim od jej „kompetencji i zdolności do doprowadzenia procesu rozliczania unijnych funduszy do końca”.
– I ja zaproponuję ten resort osobie, co do której będę miał stuprocentową pewność, zaufanie, że dobrze do końca rozliczy ten wielki projekt, bo mówimy o miliardach euro dla Polski – podkreślił Tusk.
Tusk przyznał, że rozważa dwie kandydatury. Obie dotyczą kobiet niezwiązanych z partiami politycznymi, które – jak zapewnia premier – są odpowiednio przygotowane do zarządzania ministerstwem. Nazwisko nowej minister ma zostać ogłoszone po jego powrocie z podróży do Indii i Wietnamu.
Tusk nie zamierzał jednak ukrywać dystansu wobec byłej współpracowniczki.
– To nie była moja decyzja, to nie ja ją wyrzucałem z jej partii. Wszyscy, którzy poznali panią ministrę, wiedzą dobrze, co się stało – stwierdził.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację z udziału w rządzie w czwartek, 22 października. Poinformowała również o odejściu z kierownictwa Polski 2050. Swoją decyzję uzasadniała przekonaniem, że „wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki”.
Rozwój wydarzeń pokazał skalę napięć wewnątrz ugrupowania. Zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu byłej minister z partii, zarzucając jej działanie na szkodę formacji. Sama zainteresowana określiła tę decyzję jako „wygnanie za myślozbrodnię”.
W czasie kierowania ministerstwem Pełczyńska-Nałęcz nadzorowała realizację KPO i negocjacje z Komisją Europejską. Jej resort wynegocjował sześć rewizji programu, zmieniających część warunków realizacji reform i inwestycji. Jeszcze 30 września była minister przekonywała, że wszystkie środki przewidziane dla Polski zostaną zainwestowane.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.