Polska

Chcą podpalić miasteczko przed TK? Szokujące groźby

Policja bada groźby kierowane pod adresem uczestników protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nieznany mężczyzna zapowiedział podłożenie ognia w miasteczku tworzonym przez demonstrantów.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Wirtualna Polska)
Fot. screenshot: YouTube (Wirtualna Polska)

Na infolinię Telewizji Republika zadzwonił nieznany mężczyzna, który zaczął grozić uczestnikom protestu przed TK i prezesowi Republiki Tomaszowi Sakiewiczowi.

– „A czy on jest osobą? On jest śmieciem! Jaką on jest osobą, Sakiewicz? Zero i śmieć!”

– krzyczał.

W reakcji na te groźby, uczestnicy protestu zaczęli gromadzić środki gaśnicze. Do sprawy odniósł się red. Sakiewicz.

– „Ten człowiek nie wyglądał na takiego, co nie wie co mówi. On mówił bardzo świadomie, mówił w sposób składny. Dążył do tego, że trzeba nas spalić. On zadzwonił z otwartego numeru, ten numer mamy ustalony. To oznacza, że on się czuł bezkarny. Wiedział, że jeżeli wobec nas użyje takich gróźb, włos mu z głowy nie spadnie”

– stwierdził.

Zwrócił uwagę, że dotychczas odpowiedzialności nie poniósł żaden z autorów gróźb pod adresem dziennikarzy TV Republika.

– „Grożono zabiciem moich dzieci i policja umorzyła tę sprawę. To było w momencie, gdy policja wpadała do tej pani, która już nie żyje, bo napisała do człowieku »giń człeku«, cytując literaturę”

– dodał.

Niepokojącym telefonem na infolinię stacji zajęła się policja. 

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej