Kościół

Masoneria niewinną ofiarą Kościoła? Wielki mistrz pisze historię na nowo

„Kościół omyłkowo założył, że masoneria stanie się nową modną religią, do której każdy w końcu dołączy. Był to lęk przed utratą wpływu. W rezultacie wywarto nacisk. Jeśli władcy chcieli być koronowani przez papieża, musieli w zamian zakazać masonerii na swoich terytoriach” – twierdzi Georg Semler, wielki mistrz Wielkiej Loży Austrii. W rozmowie z portalem „Talkaccino” austriacki mason powiedział, że zakaz wstępowania do masonerii wynika z „nieporozumienia ze strony Kościoła katolickiego na początku XVIII wieku”.

2 min czytania
Grafika wygenerowana komputerowo
Grafika wygenerowana komputerowo

Według Semlera nie przejmował się tym Kościół anglikański ani denominacje protestanckie, stąd „tam masoni świetnie się rozwijali. Pośród katolików było to możliwe tylko pod ziemią”. Wielki mistrz sądzi, że z tego powodu masoni są traktowani jako „kozioł ofiarny”. Dotyczy to także polityki, gdzie mówi się o „głębokim państwie” (Deep State), czyli inaczej „państwie w państwie”.

Semler maluje obraz masonerii jako organizacji, która nie ma żadnej prawdziwej władzy – „masoni nie mają żadnego wpływu” – jeśli nie liczyć indywidualnych jej członków mających wpływowe stanowiska, które umożliwiają im na promowanie idei wolnomularskich. Ale według niego robią to indywidualnie, a „nie jako organizacja”. Jako przykład podał konwencję sprzed 25 lat w Austrii, która dotyczyła reformy państwa federalnego. Wielka Loża Austrii została zaproszona jako organizacja, ale odmówiła wysłania reprezentantów. Niemniej Semler przyznał, że na liście zaproszonych znalazły się osoby, które dawały gwarancję przedstawienia masońskich idei.

Andreas Wailzer na portalu „Life Site News” podważa jednak te opinie wielkiego mistrza. Podkreśla przede wszystkim, że sprzeciw Kościoła wobec masonerii nie dotyczył władzy czy wpływów, ale zawsze był doktrynalny. Chodziło o zbawienie dusz, o odrzucenie indyferentyzmu religijnego, o przekonanie, że tajna organizacja tego typu dąży do podważenia chrześcijańskich fundamentów społeczeństwa.

Na potwierdzenie publicysta przytacza dokumenty Kościoła, które świadczą, że nie chodziło o żadne „nieporozumienie” czy błąd.

Przykładowo jako pierwszy masonerię potępił Papież Klemens XII ogłaszając bullę In eminenti w 1738 r. Papież wskazał na indyferentyzm religijny i zachowanie tajemnicy pod przysięgą jako główne problemy organizacji masońskich: „Bowiem gdyby nie czynili zła, nie przejawialiby tak wielkiej nienawiści do światła”. Stanowisko Klemensa XII potwierdził Benedykt XIV w 1751 r. bullą Providas romanorum.

Z kolei Leon XIII ogłosił w 1884 r. encyklikę Humanum genus, która wskazywała na ataki masonerii na Kościół oraz promowanie przez nią relatywizmu. Kongregacja Nauki Wiary opublikowała w 1983 r. Deklarację o stowarzyszeniach masońskich, która potwierdza, że „pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawszy były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”. Także papież Franciszek potwierdził potępienie masonerii w 2023 r.

Źródło: LifeSiteNews.com; vatican.va

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej