Polityka

Tusk dopiął swego. Senat nie zgodził się na powołanie prezesa IPN

Senat nie zgodził się na powołanie dra Mateusza Szpytmy na prezesa IPN. To triumf Donalda Tuska, któremu wcześniej, mimo osobliwej wspólnoty poglądów z ugrupowaniem Grzegorza Brauna, nie udało się zablokować tej kandydatury w Sejmie.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube
Fot. screenshot: YouTube

17 lipca Koalicja Obywatelska poniosła w Sejmie sromotną porażkę. Dzięki głosom Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wybrano dotychczasowego wiceprezesa tej instytucji, dra Mateusza Szpytmę. To bardzo rozwścieczyło premiera Donalda Tuska. Jego ugrupowanie, wspólnie m.in. z Konfederacją Grzegorza Brauna, kandydaturze tej się sprzeciwiło. 

- „Są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie”

- oświadczył szef rządu w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

- „Także to formalne ogłoszenie przez pana Marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji”

- dodał.

Jakie to powody? Tego Donald Tusk nie wyjaśnił. Wcześniej przeciwko kandydaturze dra Szpytmy protestowała m.in. prof. Barbara Engelking. To niewątpliwie autorytet dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Zasłynęła głównie ze skandalicznych wypowiedzi, w ramach których oskarżała Polaków o współudział w Holokauście. Znając dorobek współautorki „Dalej jest noc” nie dziwi, że nie spodobała jej się kandydatura współtwórcy Muzeum im. Ulmów.

Ostatecznie Donaldowi Tuskowi udało się dopiąć swego i Senat nie zaakceptował wyboru Sejmu. Za powołaniem dra Szpytmy opowiedziało się 38 senatorów, a 50 było przeciw. Jeden senator wstrzymał się od głosu.

Teraz procedura wyboru prezesa IPN rozpocznie się od nowa.

Źródło: Poslatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej