– „Nasz kolega z MSZ uległ w Lublanie poważnemu wypadkowi. W tej chwili najważniejsze jest jego zdrowie i spokój jego najbliższych” – przekazał Wewiór, apelując, by nie „wymyślać sensacyjnych historii i nie powielać fejków”.
Według resortu mężczyzna przebywał w Słowenii prywatnie i na weekend zatrzymał się w mieszkaniu należącym do pracownika polskiej ambasady. MSZ podkreśla, że jest on pracownikiem jednego z wydziałów Biura Bezpieczeństwa Dyplomatycznego, a nie jego szefem. Resort zaprzeczył również, by miał przy sobie niejawne dokumenty.
Sprawę komplikuje relacja słoweńskiej policji. Funkcjonariusze potwierdzili, że zostali powiadomieni około godz. 3 w nocy o poważnym wypadku obywatela Polski na terenie jednej z placówek dyplomatycznych. Według przekazanych mediom informacji mężczyzna z nieustalonych przyczyn miał spaść z balkonu i doznać ciężkich obrażeń.
Słoweńskie N1 zwraca uwagę, że pierwsze medialne doniesienia mówiły nawet o upadku z trzeciego piętra budynku konsularnego. Obecnie MSZ kategorycznie zaprzecza wersji o „wypadnięciu z okna”.
Dokładne okoliczności zdarzenia pozostają więc niejasne. Wiadomo jedynie, że poszkodowany trafił do szpitala, a polskie MSZ pozostaje w kontakcie zarówno z placówką w Lublanie, jak i ze szpitalem.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.